Wykopane z Facebooka #3 – Japan, US, UK

Chory człowiek, to kreatywny człowiek, a przynajmniej ja 🙂

Kaszląca i smarkająca z ciepłego łóżeczka postanowiłam podzielić się z Wami pomysłami na kolejne zajęcia. Wyjściowe filmiki znalezione oczywiście na Facebooku, dodatkowe materiały są efektem wertowania w internecie 🙂 Jeśli nie czytałeś/aś pozostałych dwóch części, podaje linki:

Dzisiaj podam Wam dwie propozycje zajęć – kulturowych
Feel free to use my ideas in the classroom 🙂 

#1 Weird things only the British do

Bardzo dobry materiał dla zarówno grup trochę wyższych (ze względu na koncept gramatyczny) jak i niższych: Pani Japonka mówi bardzo powoli, ze stoickim spokojem + mamy do dyspozycji napisy.
Narratorka opowiada o koncepcie “-ish” i ryciu się łokciami w pubie 🙂
Ja zdecydowanie polecam ten materiał przy ishu  bo ładnie podsumowuje to, co mówimy naszym uczniom na zajęciach.  Ja wprowadzam -ish jak razem z kursantami próbujemy coś opisać, nie znając dokładnego słowa.
Do struktur: it kind of looks like…, it’s sort of a… dodaję brownish, blueish, tallish i wprowadzam inne kontektsy. Czas jest na pierwszym miejscu, więc Japonka wpasowuje się idealnie.

Co dalej? Może zajęcia konwersacyjne?

Ten krótki materiał filmowy nada się również do porównania kultur japońskiej i brytyjskiej. Jest to ważne jeśli pracujemy z ludźmi w sferze biznesu i mają oni do czynienia z japońskim klientem. Ale równie dobrze sprawdzi się jako element poznawania świata. Wielu z moich dorosłych kursantów marzy o wycieczce do Japonii więc poczytanie, podyskutowanie o tej kulturze może przygotować ich na przyszłą wycieczkę.

W ramach relaksu można pokazać, niektóre z porównań z TEGO ARTYKUŁU. To może być warm-up na początku zajęć.

Polecam też przeczytać z kursantami TEN Artykuł i TEN ARTKUŁ w ramach zajęć. Uwielbiam konsept Jigsaw reading  bo zmusza wszystkich do mówienia 🙂

W tym wypadku pół grupy przeczyta artykuł pierwszy: o szoku jaki Japończycy przeżywają mieszkając w UK, a druga część grupy o szoku jaki przeżyło trzech brytyjczyków mieszkających w Japonii. Artykuły pisane są dosyć kwiecistym językiem, więc polecam je kursantom co najmniej B2 z odpowiednim wprowadzeniem słownictwa.
Kursanci po przeczytaniu swoich artykułów muszą zdać relację partnerowi (z tej drugiej części grupy) z tego co przeczytali.

Po wspólnym przeanalizowaniu obu artykułów, polecam dyskusje w grupie – co nas zaskoczyło / zdziwiło? A jak by było w Polsce? Jakie macie doświadczenia z bycia w innych krajach?

Biorąc pod uwagę filmik z FB, czytanie i dyskusje mamy spokojnie 60 minut zajęć lub i więcej w zależności od ilości nieznanego słownictwa w artykułach 🙂

Lekcja no prep? Właściwie tak 😀

#2 English Versus American PART 2

Znana i lubiana na FB i YT Laura Clery 🙂 Powyżej dałam link do części drugiej, ale warto obejrzeć również część pierwszą i porównanie świąt w US i UK. Wszystko opiera się na tej samej zasadzie: jest amerykańska żona i brytyjski mąż i nie ma dnia by nie kłócili się, o to jak mówi się na daną rzecz 😀  Praca z takim filmem będzie bardzo trudna, jeśli chcielibyśmy poprosić kursantów o wypisanie wszystkich wyrażeń.  Dlatego proponowałabym to zrobić tak:

  1. Oglądamy pierwszy raz w ramach przyjemności  – co zapamiętaliśmy? co nasz rozbawiło?
  2. Oglądamy drugi raz i dzielimy grupę na dwie – połowa słucha i zapisuje tylko amerykańskie wyrażenia / połowa brytyjskie LUB jedna para zapisuje wspólnie usłyszane tylko amerykańskie, druga para tylko brytyjskie

Warto też zwrócić im uwagę, że małżeństwo wraca do poszczególnych wyrażeń / scenek. Zatem jeśli w 20 sekundzie filmu mówią o bassinnete i Moses Basket (WTF?!)  to wrócą do tego samego ujęcia jakąś minutę później.

Co dalej? Może układanie dialogów?

Jeśli mamy już listę pełną brytyjskich i amerykańskich wyrażeń, można poprosić kursantów o stworzenie dialogu / scenki, z użyciem obu rodzajów wyrażeń i nieporozumień z tego wynikających. Jeśli to maturzyści, możemy poprosić ich o stworzenie zadań z chmurkami w oparciu o tematy poruszane w filmikach: jedzenie, rodzina, czas wolny, wakacje, ubrania itp.

 

Filmiki Laury są dobrym podsumowaniem zajęć kulturowych na różnicę pomiędzy British i American English. Dopełnienie podręcznika lub  innych zajęć.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł – przekaż go innemu nauczycielowi, niech też skorzysta 🙂  Komentarz, polubienie na FB lub cokolwiek innego również jest bardzo mile widziane – daje kopa do działania i sprawia, że piszę dla Was więcej 🙂

katowice szkolenie nauczyciele

 

OSTATNIA SZANSA ZAPISU NA WARSZAWĘ

warszawa szkolenie nauczyciele bingo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *