Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Kochani! kolejny pomysł na zajęcia. Kolejny już zbiór ilustracji z Bright Side.
Jeśli nie miałaś/eś okazji zobaczyć poprzedniego pomysłu, zobacz tutaj.
Tym razem różnica między miłością przed 30, a miłością po 30stce. Temat na pewno dobry na Walentynki, Dzień Kobiet, ale z braku laku może być fajną rozgrzewką przed jakimiś bardziej poważnymi zajęciami konwersacyjnymi na temat kontaktu z drugim człowiekiem, cywilizacji 21 wieku itp.
Osobiście nie wybrałabym wszystkich 13 stu ilustracji (za dużo czasu zajmie), a max 5 i to takich, które moga być odpowiednie dla danej grupy.
Najlepiej się oczywiście sprawdzi w grupie 30+ z dobrze znającymi się ludźmi szczególnie jeśli grupa jest mieszana 🙂
Tak jak kiedyś pisałam za pierwszym razem -> ilustracje można porozwieszać po sali, lub co ja zrobiłam ostatnio -> skopiować najważniejsze obrazki do powerpointa i wyświetlić na ścianie.
Z idiomami związanymi z miłoscią. Można je znaleźć TU , TU i TU.
Z czasami przeszłymi: wymyślanie historii spotkania, zakochania, zerwania (można do tego wykorzystać słownictwo z punktu pierwszego z którejś ze stron)
Z konwersacjami o relacjach międzyludzkich
Z zajęciami o stereotypach: kobiety vs mężczyźni <- do tego idealnie nada się filmik: „The Tale of Two Brains”
Na Dzień kobiet -> zacząć od komiksów, wprowadzić kilka wyrażeń związanych miłością. Przeprowadzić Role-play. Można n a przykład wykorzystaćcoś z tej strony.
A Wy jak wykorzystalibyście ten materiał i co dalej?
Zobacz gdzie będę ze swoimi szkoleniami–>> TUTAJ <<–
Zaniedbałam mojego bloga troszkę ostatnio, dlatego pora podarować Wam serduszko, szczególnie, że Walentynki coraz bliżej. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami materiałem na zajęcia biznesowe z walentynkami w tle. Jeśli nie uczysz Business English nie bój żaby – pomysł ten sprawdzi się również jako przygotowanie do egzaminu IELTS.
Postanowiłyśmy razem zSylwią Claytonstworzyć dla Was ANTY WALENTY Projekt. Ja Wam podaruję zajęcia BE / IELTS a Sylwia wpis dla baardzo zaawansowanych, wszystko popruszone serduszkami walentynkowymi, ale nietradycyjnie 🙂
To co, zaczynamy!
Valentine’s in Numbers
Co powinnaś / powinieneś wiedzieć? Zajęcia mają przede wszystkim pomóc w przećwiczeniu wyrażeń potrzebnych do opisywania GRAFÓW. Kursanci analizują dwa różne grafy i mają za zadanie za każdym razem używać innych wyrażeń do porównania przedstawionych na nich danych.
Na koniec zajęć lub na zadanie domowe mają stworzyć własny graf i odpowiednio go opisać. Oprócz „suchego” opisywania danych jest również czas na dyskusje i spekulacje na temat prezentów walentynkowych i oczekiwań. Będzie również możliwość zapoznania się z bardziej kreatywnymi prezentami – a nóż widelec zainspiruje to naszych kursantów do kupienia czegoś bardziej oryginalnego 🙂
Rozdajemy kursantom mojego handouta 🙂 Czego będą potrzebować? Przede wszystkim czytnika QR kodów. Jeśli nie mamy takiej opcji, możemy po prostu wyświetlić materiał na telewizorze / rzutniku. Będzie potrzebny w ostatniej fazie zajęć:LINK
Pomarańczowe pytania to moment na dyskusję / debatę / pracę w parach. Jeśli grupa jest na tyle duża ćwiczenie piąte może zostać przerobione na zajęciach. Aczkolwiek lepiej by było, gdyby kursanci zrobili małe badania, stworzyli grafik
i odpowiednio go opisali w zaciszu domowym.
Wypróbuj te zajęcia i daj znać jak poszły! To świeży materiał 🙂
A teraz koniecznie zajrzyj do Sylwii i zobacz jak ona ma pomysł na ANTEGO WALENTEGO! <<—- KLIK!!!
Zobacz gdzie będę ze swoimi szkoleniami–>> TUTAJ <<–
Chciałam nam stworzyć kompilację najfajniejszych artykułów i filmów podsumowujących rok 2017. Znalazłam dużo politycznych, zaawansowanych językowo. Zaawansowanych do tego stopnia, że oglądanie materiału nie byłoby żadną przyjemnością… A w grupach mniej wygadanych lub obytych ze światem ciężko byłoby o dyskusję.
Moim ogólnym kryterium było znalezienie materiału, które natchnie do przemyśleń
i pomoże podsumować wydarzenia z roku 2017. A następnie zainspiruje do rozmów na temat przyszłości, postanowień noworocznych itp.
Zaczęłam sznupać, sznupać i wysznupałam…
Pomógł mi wujek Google. Dosłownie.
Wiedzieliście, że Google ma swoje konto na Youtube?
A wiedzieliście,że Google co roku wypuszcza podsumowujące wideo na temat największej ilości „wyszukiwań” w danym roku? Ja nie wiedziałam 😀
Ale jak tylko zobaczyłam, mój nażarty pierogami mózg od razu zaczął trawić kalorie… 🙂
Filmik jest świetny: krótki, treściwy, do wykorzystania na różnych poziomach i przede wszystkim spełniający wszystkie moje kryteria 🙂
Zajęcia polecam na zajęcia z dorosłymi General English lub Business English.
Zobaczcie:
Jak wykorzystać ten materiał? Oto mój pomysł na zajęcia:
Rozgrzewka: Dyskusja: Do you use Google to search for information? What kind of information do you look for?
Dyskusja: What do you think people looked for in 2017? Do you remember what happened in 2017? Think about wars, natural disasters, politics, sports, social media etc? Make a list with your partner.
Puszczamy filmik po raz pierwszy – Can you see any of the events you wrote down?
Puszczamy filmik po raz drugi i dajemy pauzę przy każdym pytaniu – Why did people ask this question? What happened in the world that made people ask it?
W zależności od tego jak potoczy się rozmowa: możemy zaczać dyskutować na temat poszczególnych wydarzeń: np. #metoo, huraganów w USA, wyborze Trumpa na prezydenta itp. Proponuję również by podzielić grupę na osoby, które mają wiedzę na dany temat i osoby, które nie mają – dzięki temu będa sobie nawzajem tłumaczyć/opowiadać zamiast polegać na nas i naszej wiedzy 🙂
Make Predictions about 2018 – jeśli mamy kreatywną lub „trzeźwo myślącą” grupę możemy ich zapytać o ich opinie na temat roku 2018 – czy będzie kontynuacja wydarzeń z 2017 roku? Więcej ataków terrorystycznych? Więcej wpadek Trumpa? ITP.
What are your plans for 2018? <- tu typowe pytania o noworoczne postanowienia lub plany.
Dodatkowo: Możemy puścić grupie podsumowujący filmik z 2016 roku i poprosić o porównania. -> Czy były podobne wydarzenia? Czy pamiętasz dane wydarzenie z tego roku?
Dzisiaj nie będzie mojej lekcji świątecznej. Dużo tworzę własnych materiałów – nie ukrywajmy – ale czasem muszę po prostu poszperać w internecie, poczytać wpisy na blogach, znaleźć jakieś ciekawe filmiki / lekcje / gotowe materiały, zainspirować się <3
Dzisiaj małe podsumowanie mojego dochodzenia. [EDIT] już mamy 10 pozycji na liście….
Zacznijmy od stron naszych polskich blogerek <3 <3
#1 Christmas 3in1 Mikołajki z QR Code
Anię Kozok (Przepisy na kreatywne lekcje – Lukrecje) poznałam osobiście na moim szkoleniu ostatnio we Wrocławiu. Ania jest bratnią duszą – ma baaardzo dużo świetnych pomysłów, a jej materiały od razu przypadły mi do gustu! Przegadałyśmy już kilka godzin przez facebooka prawda? 🙂
Jej zeszłoroczny post świąteczny powinien zrobić furorę (jeśli jeszcze nie zrobił)! Gdybym była dzieckiem / młodzieżą uwielbiałabym te zajęcia. Według mnie to wariacja na temat domina z wykorzystaniem QR Codes. Czyli mieszanka tradycji z nowoczesnością. Uczeń musi dopasować np. obrazek do definicji z pomocą QR code i dostaje za to punkty. Są cztery wersje zabawy, więc śpieszcie do Ani na bloga, drukujcie i wycinajcie (ostrożnie!!!) Kliknij w obrazek:
#2 Christmas abroad. Odwiedź 5 krajów podczas jednej lekcji
Tym razem blog Get Engspired. Be Successful. czyli Aleksandra Macenowicz. Zajęcia, które znalazłam u niej brały udział w akcji „High 5! Przybij piątkę z blogującymi anglistkami” więc zapewne znacie je już. Jeśli nie, tym lepiej – poznacie 🙂
Co znajdziecie u Oli? Zajęcią CLILowe – poznanie kultury świątecznej innych krajów (nie będzie to jedyny post tego typu dzisiaj). Kraje bardzo ciekawe, bowiem uczniowie czytają o Kenii, Jamajce, Grenlandii, Australii i Indiach.Słuchacze czytają tylko o jednym kraju a następnie przygotowują się do mini prezentacji.
Przy większej grupie zrobiłabym z tego infomation gap activity – każdy czyta o swoim kraju, przygotowuje słowa kluczowe w formie mapy myśli ( jak u Oli) a potem w małej grupce opowiada o czym przeczytał/a i co go/ją zaskoczyło itp.
Kliknij w obrazek poniżej, by przeczytać o całych zajęciach u Oli!
#3 Christmas Lesson with a twist – Mrs Claus. Poziom B1 – B2.
Kolejna super lekcja wychodzi spod klawiatury Sylwii Clayton z Niezbędnik Lektora. Sylwię mam nadzieję poznać w możliwie szybkim czasie ponieważ również traktują ją jako bratnią duszę. 🙂 Jej świąteczne zajęcia są lekko mniej tradycyjne, co sprawia, że tym bardziej powinny być jak najszybciej wykorzystane i przerobione z kursantami. 🙂
Zajęcia są o Pani Mikołajkowej – a zatem świetna okazja do podkreślenia, że bez kobiet mężczyźni nie osiągnęliby zbyt wiele. Bo nie wiem czy wiecie, ale moim zdaniem nie powinno być równouprawnienia. Moim zdaniem kobiety powinno się traktować lepiej 🙂 Who’s with me? 🙂
Kliknij w obrazek by przeczytać o zajęcia u Sylwii.
#4 And what if you DON’T feel Christmas spirit?
Na Monikę z That is Evil zawsze można liczyć. Monika ma inne podejście do życia 😉 Takie bardziej mroczne i lekko psychodeliczne… 🙂 Polecam Wam tu posty typowo świąteczne, pora zatem z pomocą Moniki polecić materiał dużo mniej „świąteczny” dla ludzi niekoniecznie kochających ckliwość, słodkość i tradycyjność zajęć świątecznych.
Przejrzyj, przeczytaj, obejrzyj jej propozycje – a nóż widelec zainspiruję Cię do przygotowania zajęć świątecznych z przymrużeniem oka. Kliknij poniżej.
#5 Escape Room – Release Santa!
Blog Kasi odkryłam wczoraj, dosłownie godzinę lub dwie po opublikowaniu tego wpisu. Zobaczyłam jej pomysł na zajęcia świąteczne i stwierdziłam, że nie ma mowy o niedodaniu jej do tej listy! Stworzyła świetny pomysł na zajęcia z wykorzystaniem idei Escape Room. Udostępnia pięknego handouta dla swoich uczniów, dokładną instrukcje dla nauczyciela i jeszcze twierdzi, że da się wszystko zdąrzyć w 45 minut 😀
W takich chwilach żałuję, że nie uczę dzieci. Koniecznie sprawdźcie jej pomysł na zajęcia. Widać, że włożyła w pomysł i wykonanie naprawdę mnóstwo roboty!! (kliknij w obrazek)
#6 The History Channel
Uwielbiam History Channel! Materiały są zawsze na poziomie, w dobrej jakości, ciekawe i co najważniejsze na tyle krótkie, że bez problemu można je przerobić na zajęciach. Zaczynając swoje świąteczne dochodzenie pierwsze kroki skierowałam właśnie tam. I oczywiście się nie zawiodłam. Mamy tutaj zarówno artykuły świąteczne jak i krótkie filmiki. Mam w planie potraktować materiały z tej strony jako przygotowanie do zajęć (zadanie domowe).
Są 24 filmiki dostępne, więc poproszę każdą osobę z grupy o wybranie swojego ulubieńca – na podstawie tytułu (wszystko na zajęciach). Każdy będzie musiał obejrzeć swój filmik, zapamiętać z niego pięć faktów, które potem zreferują innym na zajęciach, a potem przeprowadzimy dyskusję. Kliknij poniżej by przejść na stronę.
#7 The Journey – FilmEnglish
Znany i lubiany Kieran. Filmenglish to świetna strona bazująca na materiałach autentycznych – krótkich filmikach z Youtube, które z powodzeniem można oglądać na zajęciach. The Journey oparty jest na świątecznej reklamie Johna Lewisa sprzed kilku lat. Te zajęcia miałam przyjemność przeprowadzić jakieś dwa lata temu (wzruszając się przy tym jak zwykle). John Lewis robi świetne reklamy świąteczne! I tak naprawdę każdą możnaby przerobić na zajęciach (Kieran opracował jeszcze kilka innych, zajęcia podobnego typu również zrobiła Ania Kozok: Świąteczne reklamy ). Kliknij w obrazek poniżej by zobaczyć zajęcia filmenglish – wszystko krok po kroku opisane!
#8 Tis the Season to be Jolly: Christmas Expressions
Tim’s Free English Lesson Plans.Tego pana poznałam niedawno i przyznam jeszcze muszę się wdrożyć w jego materiały. To co mnie urzekło w tych zajęciach, to przede wszystkim to, że są na poziomie C1+. Takich materiałów (szczególnie świątecznych) jest zawsze tyle co kot napłakał (niewiele).
Zajęcia kulturowo-idiomowe osadzone w klimacie świątecznej miłości. 🙂 Mamy słownictwo w kontekście, krzyżówkę oraz pytania do dyskusji. A z samymi wyrażeniami, można stworzyć jakieś fajne dobble i wykorzystać później. W końcu: to feel a bit tipsy, to bury the hatchet, get showered with gifts to nie tylko świąteczne wyrażenia. Kliknij w obrazej poniżej:
#9 For Teachers: Christmas Lesson Plan
Kolejne nowe odkrycie. Luke jest nauczycielem, uwaga, uwaga w Polsce. Uczy angielskiego w Warszawie 🙂 Prowadzi bloga dla uczniów i nauczycieli. Zajęcia świąteczne w jego wykonaniu opierają się ponownie na rewelacyjnych reklamach Johna Lewisa. Do tego również proponuje zajęcia z czytania: jak wyglądają święta w innych krajach. Rings a bell?To połączenie zajęć Oli M i Ani K.
U niego uczniowie mogą poczytać o kulturze: Japonii, Brazylii, Rosji, Anglii, Australii, Włoch, Indii, Chin, Finlandii i Polski. Może to ciut za dużo, ale nie problemem jest zrobienie zajęć z mniejszą ilością materiału 🙂 Kliknij poniżej by zobaczyć zajęcia.
#10 LearnEnglish Kids
Tutaj ukłon w stronę wszystkich nauczycieli uczących dzieci. Stronę British Council polecam każdemu, bo uważam, że warto.
Osobiście częściej korzystam ze strony LearnEnglishteens lub po prsotu LearnEnglish (wysyłam nadgorliwym kursantom linki). Ale gry świąteczne i filmiki proponowane przez BC mają dużą wartość edukacyjną i są angażujące dla maluszków.
Filmiki mają swoje handouty, wszystko od początku do końca zaplanowane. Zobaczcie jeśli jeszcze nie znacie!
Czy znacie polecacie inne blogi / strony? Piszcie! Uzupełnię listę!!!
Luby ogląda mecz, ja zatem wypichcę kolejnego posta. Tym razem temat, który zbliża się do nas wielkimi krokami, nieuchronnie, a mianowicie HALLOWEEN.
Możemy lubić lub nie lubić, ale lekcję warto zrobić, nawet tylko i wyłącznie po to, by dać kursantom/uczniom szansę poznania innej kultury, innego świata, trochę historii i literatury.
Nie będzie dyń ani czarownic, tak naprawdę ani słowa o Halloween. Będzie za to mrocznie i przygnębiająco, dużo makabry i horroru…
Zajęcia mają trochę latek (premierę mialy w Moskwie w 2015 roku) ale mam nadzieję, że się spodobają i wykorzystacie je na zajęciach / polecicie / przekażecie dalej. Ich przygotowanie zajęło duuuużo czasu. 🙂 – Nie są to proste zajęcia i pomimo tego, że wszystko jest gotowe, wymagają od nauczyciela dobrego przygotowania się.
A zatem <niskim, głębokim głosem> Do you dare enter this world of macabre?
Vincent
Poziom: B2 (i wyżej!)
Grupa wiekowa: Młodzież lub dorośli – ambitni, otwarci na poznawanie kultur/historii
Czego dowiedzą się uczniowie / kursanci?
Kim Był Vincent Price – aktor znany ze swojego bardzo charakterystycznego głosu. Postać kultowa w Stanach Zjednoczonych znana najbardziej z ról w horrorach. Więcej o nim za chwilę.
Kim był Edgar Allan Poe i czym przyczynił się do rozwoju kultury w Stanach Zjednoczonych
Poznają krótką (mroczną) animację oraz wiersz napisany przez słynnego reżysera Tima Burtona.
Procedura
Zacznijmy od kontekstu. Zapytajmy kursantów czy znają Edgara Allana Poe. Jeśli tak, porozmawiajmy o nim, jego dziełach. Pokażmy zdjęcie. (możemy na zajęciach wcześniej wspomnieć o nim i poprosić kursantów o zrobienie małego dochodzenia).
Edgar Allan Poe Mini Biography – krótkie video. Stworzyłam do niego zadanko True/False/No info. Proponuję obejrzeć dwa razy: pierwszy raz dla ogólnego zrozumienia, drugi raz dla wykonania zadania. Możemy też odpuścić zadanie, jeśli stwierdzimy, że na inne etapy nie starczy nam czasu. Grunt, by każdy poznał historię pisarza i mógł lepiej zrozumieć animację Burtona później.
Vincent Price – tutaj małe zadanko dla Was -> musimy poczytać o nim choć trochę, bo warto kursantom nakreślić kim był (kluczowy do zrozumienia głównej części zajeć) i jak ważny był dla kultury amerykańskiej i horroru. Powstało mnóstwo parodii zarówno jego osoby jak i sposobu grania. Jego głos jest bardzo charakterystyczny i każdy szanujący się amerykanin wie kim był i jaką odegrał rolę w popkulturze. Co na pewno polecam kursantom powiedzieć lub wręcz puścić, jest fragment teledysku Michaela Jacksona „Thriller„. Kojarzycie ten moment kiedy mroczny dziwny głos zaczyna recytować „Darkness falls across the land. The midnight hour is close at hand. Creatures crawl in search of blood…”? <klik> To właśnie magia i głos Vincenta Price’a! i ten makabryczny śmiech na końcu…
Przejdźmy do głównej cześci zajęć czyli przygotowania do animacji Vincent Tima Burtona. Pre-reading task – dopasowywanie słownictwa do znaczeń. Tekst, który kursanci beda czytać – a właściwie wiersz – nie ma łatwego słownictwa, dlatego konieczne jest wprowadzenie kluczowych słów. Ćwiczenie w pliku powyżej.
Arrange in order – kursanci w parach lub grupach czytają wiersz i starają się ułożyć go w kolejności, starałam się to opracować tak, by było wyraźnie widać, która część wynika z której. Możemy wyjaśnić dodatkowe słownictwo.
Puszczamy animację Burtona –>KLIK<— kursanci sprawdzają czy ich kolejność jest zgodna z prawdziwą. I teraz możemy zrobić to trojako (jest takie słowo?): ALBO kazać się skupić na filmie i go obejrzeć, a następnie sprawdzić kolejność z nauczycielem. ALBO na bieżąco zatrzymywać video i sprawdzać. ALBO prosić uczniów by sprawdzali na kartkach kolejność w trakcie oglądania. Osobiście wolę wersję pierwszą czyli całkowite skupienie się na video, bo ma swój klimat, który nie powienien być zakłócany 🙂 Ważne, by kursanci najpierw zapoznali się z tekstem (nawet nie poukładanym), bo stanowi on wyzwanie.
Po sprawdzeniu odpowiedniej kolejności, zmieniamy pary (lub nie, w zależności od Waszych zwyczajów) i prosimy o ponowne przeczytanie i zastanowienie się nad lukami w wierszu. Musi się rymować, więc może kursanci pamiętają co było w video? Lub są w stanie wymyślić odpowiedni rym?
Puszczamy video ponownie i sprawdzamy / uzupełniamy brakujące luki.
Personifikacja -> co sądzisz o tym filmie? czy znasz inne filmy Tima Burtona? Co sądzisz o jego stylu?
Zadanie domowe dla kreatywnych -> napisz podobny wiersz (10 linijek max) i wyrecytuj 😛
Koniecznie obejrzyjcie animację, przeczytajcie wiersz przed puszczeniem go kursantowi. Zobaczycie, że jest w nim mnóstwo smaczków -> jest mowa o Edgarze Allanie Poe i jego dziełach (żona pochowana żywcem, kruk, bycie zamkniętym w grobie etc) jest mowa o Vincencie Price i trochę o jego filmach (fragment o Wax museum nawiązanie do horroru „Dom woskowych ciał”, w którym Vincent P. grał główną rolę. Film miał swoją przeróbkę 40 lat pózniej i grała w nim Paris Hilton 😛 , a sam VP pojawił się w nim gościnnie). Powiem więcej! Vincent Price jest narratorem tej bajki – poznajecie głos?
To nie będą łatwe zajęcia ponieważ wymagają od nas pewnej wiedzy i, powiem szczerze, zaangażowania. Nie sprzedamy makabry Edgara Allana Poe jeśli nie znamy lub nie słyszeliśmy o jego dziełach. Tak samo nie przekonamy kursantów, że animacja jest wartościowa kulturowo, jeśli nie naświetlimy im Vincenta aktora i Edgara pisarza. Niestety nie możemy po prostu puścić im animacji, bo nie wyłapią wartościowego słownictwa i elementów kulturowych.
Nie polecam tych zajęć młodzieży znudzonej, mało ambitnej. Jeśli uczycie w klasach humanistycznych – powinno wyjść. Czasy gotyku na pewno będą lub były już omawiane na języku polskim 🙂
Jeśli uczycie ambitnych dorosłych otwartych na inne spojrzenie na Halloween, no bo czyż to nie jest idealny materiał właśnie na ten czas?, to powinni być zadowoleni.
A jeśli macie opory, bo „Halloween jest komercyjnym amerykańskim świętem” – sprzedajcie zajęcia jako element kultury, historii i poezji. W końcu tak naprawdę słowo Halloween nie pada ni razu, liczy się klimat 🙂
Baaaardzo jestem ciekawa Waszych opinii i oceny zajęć po ich przeprowadzeniu. 🙂
Faktem jest, że uczenie grup jest o tyle łatwiejsze, że łatwiej o różnorodność: praca w parach, praca w grupach, różne poglądy, różne akcenty, różne gry i zabawy. Czasem wystarczy chwytliwy temat, masa różnych zdań i debata gotowa.
Co zrobić gdy jesteśmy tylko my – nauczyciel – i jeden kursant? Jak go zaangażować? Jak zmotywować do aktywności? Jak stworzyć zajęcia „grupowe” z jedną osobą?
Postaram się odpowiedzieć na te pytania w tym poście.
Zacznę od tego, że uczę tylko osoby dorosłe w firmach. Mam sporo grup, ale prowadzę również 60-minutowe lub 90-minutowe zajęcia indywidualne i 30-minutowe zajęcia coachingowe jako rozszerzenie zajęć grupowych. Mieszanie dwóch rodzajów zajęć jest według mnie bardzo korzystną opcją dla kursanta, bo ma dużo dynamiki w grupie, a jednocześnie jego indywidualne potrzeby moga być zaspokojone w sesjach coachingowych. Czasem jednak kursanci wolą zapłacić więcej i mieć 100% zajęć tylko i wyłącznie z nauczycielem i wtedy nasza w tym głowa, by łączyły w sobie elementy różnych sesji.
A zatem jak ugryźć kursanta indywidualnego na sześć sposobów!
1# Adwokat diabła – Twoje nowe imię
Przede wszystkim staram się jak najmniej zgadzać z moim kursantem. Podważam jego opinie, drążę i zadaję dużo dodatkowych pytań. „Uważasz, że płatki owisane są najbardziej sycącym śniadaniem? Co by na to powiedział Francuz czy Anglik?” „Uważasz, że spanie przed północą jest najlepsze? A ja funkcjonuję najlepiej po 2 rano i jak wstaję o 11” itp. Jeśli kursant jest na odpowiednim poziomie, proszę go by i on pobawił się w adwokata diabła i podważał każdy mój argument i nie zgadzał się, z tym co mówię. Stworzyłam karty, które losujemy (albo kursant albo ja w zależności od trudności „debaty”). Możesz je wydrukować i użyć jak chcesz 🙂 (sprawdzają mi się w grupie również).
Często słyszę od innych nauczycieli i widzę na grupach nauczycielskich, że skarżymy się na małomównych kursantów. To co u mnie się zawsze sprawdza to dużo materiałów wizualnych. Na wszystkie moje zajęcia noszę komputer i mam dostęp do internetu, a to pomaga bardzo! Dużo łatwiej wymyślić jakąś historię, gdy możemy natchnąć kursanta jakimś obrazkiem.
Na przykład: przy stole siedzi sześć osób, kłócą się – trampolina do dyskusji: spekulujemy, wymyślamy scenkę, „a pamiętasz kiedy u Ciebie nie wyszło spotkanie?” itd itd…
Używam jeszcze moich ukochanych kart Imaginarium (dorosła wersja Dixit. którą sprowadzam do Polski i daję uczestnikom moich szkoleń gramatycznych). Zestawy są kolorowe, mają mnóstwo szczegółów i świetnie się sprawdzają do wymyślania historii, ćwiczenia ustnego gramatyki itp. Ostatnio nawet ćwiczyliśmy dzięki tym kartom słownictwo i phrasal verbs.
Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.
A jeśli karty Wam nie odpowiadają polecam założyć sobie folder na komputerze i ściągać co ciekawsze obrazki, które znajdziecie w sieci. Ja często wchodzę do wujka Google, wpisuję „people doing things” i wyszukuję po obrazkach. Można znaleźć naprawdę sporo niecodziennych obrazków.
#3 Rywalizacja!
Uważam, że najskuteczniejszą metodą zaangażowania naszego kursanta indywidualnego jest stworzenie mu warunków do rywalizacji. Zrobić coś by chciał mówić, by chciał wygrać.
Nie ukrywam, że duża część moich kursantów indywidualnych, życzy sobie gramatyki. Czują, że mają braki i chcą ją w lepszym stopniu opanować. Staramy się w związku z tym ćwiczyć różne struktury gramatyczne poprzez gry: planszówki, karty, „szachy”. Wszystko opieramy na „speakingu”, poprawiamy błędy, wypleniamy złe nawyki, a wszystko to w otoczce rywalizacji.
#4 Wejdź w te buty!
Czyli role-plays, czyli scenki. Zauważyłam, że często kursant twierdzi, że nie ma zbyt wiele do powiedzenia, ale jak mu dam opis postaci (np. jesteś matką piątki dzieci i martwisz się o powietrze w Krakowie, chciałabyś wprowadzić całkowity zakaz używania tradycyjnych pieców), to nagle jest o czym mówić. Wiążę się to trochę z punktem pierwszym na tej liście, ale tym razem nie mamy specjalnie sprzecznych opinii na jakiś temat a kompletnie inną osobowość. Jeśli kursant jest na niższym poziomie, daje mu przygotowanie persony na zadanie domowe, lub 5 minut na przygotowanie kilku dodatkowych argumentów.
Jak wyglądają takie zajęcia?
Powiedzmy że rozmawiamy o Life – gotowe zajęcia konwersacyjne dla ambitnych! (<klik). Omawiamy pytania, dyskutujemy. Rozmowa może się kleić lub nie w zależności od osoby. Jeśli jest zbyt filozoficznie, oglądamy krótkie filmiki z Youtube, omawiamy (punkt 2 -> materiały wizualne).
Co mam w rękawie? Oglądamy Amish Paradise, pytam kursanta co sądzi o takim życiu, każę mu być adwokatem diabła (punkt 1) lub przygotowuję mu personę (punkt 4) -> Jesteś 18 latkiem, który całe życie spędził w tej kulturze, bez dostępu do internetu, technologii. Masz szansę wyruszyć w świat i to poznać, ale warunek jest jeden: jeśli zdecydujesz się odejść, nigdy nie możesz wrócić, a jeśli zdecydujesz się wrócić, już nigdy nie możesz odejść. Co robisz?
#5 Porozmawiajmy…
O co chodzi? Przecież nonstop piszę o konwersacjach, obrazkach, rozmowach. Czasem trzeba porozmawiać, TAK NAPRAWDĘ.
Przykład sprzed dwóch dni – zajęcia przygotowane: elementy prezentacji, opisywanie przymiotnikami cech produktów, poziom A2.
Spotykamy się, siadamy. Wiem, że firmie ostatnio nie najlepiej, pytam delikatnie co nowego. Kursant wzdycha i zaczyna (po angielsku)opisywać mi swój problem.
Zaczynamy rozmawiać o zmianach w życiu, o pracy, o rodzinie. Zadajemy sobie pytania, opowiadamy anegdotki. Mija godzina – kursant patrzy na zegarek, mówi „przegadaliśmy całe zajęcia„, ja na to: „Tak i wszystko po angielsku„. W zeszycie kilka słówek, poprawione kilka błędów, zapisane kilka zdań.
Czy uważam te zajęcia za stracone, bo nie przerobiliśmy tego co mieliśmy? Absolutnie nie! Porozmawialiśmy jak człowiek z człowiekiem – bez zbędnego, sztucznego small talku i wymuszonych pytań, była to po prostu rozmowa w innym języku. A język angielski był narzędziem, dzięki czemu się porozumieliśmy…
I tak o to przechodzimy do punktu szóstego…
#6 Majsterkowanie językiem
„Majsterkowanie”, czyli traktowanie języka jako narzędzia do osiągnięcia innych celów.
Twój kursant jest zainteresowany samochodami 4×4 – znajdź mu vloggera na Youtube i obejrzyjcie razem filmik. Twoja kursantka interesuję się historią Anglii? Znajdź jej fragment dokumentu na Youtube i o tym porozmawiajcie. A może masz kogoś baaardzo ambitnego i zaawansowanego? Wybierz mu materiał z kanałuTheOnion (Fake News) i porozmawiajcie o jego przesłaniu.
Dlaczego piszę „znajdź filmik”, a nie „znajdź artykuł”? Bądźmy szczerzy – szukanie artykułu i dostosowywanie do poziomu kursanta zajmie nam naprawdę dużo czasu, a krótki filmik posłuży za ćwiczenie odsłuchowe, zmusi do koncentracji i pozwoli potraktować angielski (lub inny język) jako narzędzie. To nie będzie oglądanie video w celu nauczenia się jakiegoś czasu gramatycznego, lub słownictwa na poziomie A2+, Unit 5. To będzie żywy język, prawdziwa wymowa, słownictwo dostosowane do hobby kursanta.
Może być wyzwanie – oczywiście! Ale jeśli wprowadzimy kursantomi kilka kluczowych słówek, obejrzymy materiał dwa/trzy razy lub zapauzujemy w kluczowych wg nas momentach, by wsłuchać się dokładnie w treść, to może się okazać, że jest 80% zrozumienia materiału video przez kursanta. +25 punktów do dumy, +30 punktów do motywacji kursanta….
To teraz już wiesz jak ugryżć kursanta indywidualnego według Kasi 🙂 Jakie Ty masz sposoby?
____________________________________________________________________________________________
Fragmenty książki mogą być omawiane w grupkach, parach lub z całą klasą.
Filmik z Youtube ma opracowane zadanie, które można zadać jako pracę domową lub przeprowadzić na zajęciach.
Oczywiście zaleca się przedyskutowanie również treści filmiku.
Zarówno fragment książki jak i video mają być trampoliną do dalszej dyskusji.
Dużo nowego słownictwa!
Jak stworzyć zajęcia i nie stracić z dużo czasu na przygotowanie?
Można podzielić kursantów na cztery grupy (ile części książki), poprosić o wyciągnięcie telefonów i sprawdzenie problematycznych słów. (załączam QR Codes ze wbudowanymi słownikami: Longman, Cambridge, Oxford).
Przy dużej grupie, możemy po raz kolejny podzielić kursantów: nowe grupy mają członków z każdej części książki. Razem omawiają punkt po punkcie, wymieniają się doświadczeniami i tłumaczą sobie nieznane im słówka.
Przy małej grupie,można rozpocząć wspólną dyskusję i w razie nieznajomości słówek prosić kursantów z danej cześci książki o wyjaśnienie.
UWAGA!!! Materiały mogą otwierać oczy na inne spojrzenie na świat i edukować kulturowo.
Sprawdź gdzie będę ze swoimi szkoleniami w Polsce –>KLIK<–
W cudzysłowie ponieważ, trudno to nazwać artykułem, głównie chodzi o obrazki, które mogą być trampoliną do dyskusji.
Temat chwytliwy, bo każdy ma opinie i każdy może podzielić się swoim doświadczeniem. Może być też wykorzystany na zajęciach innego języka, ponieważ, chodzi o obrazki, a to co się powie zależy od kursantów. Grunt, żeby chociaż kilku z nich było po trzydziestce, lub wszyscy młodsi, by mogli sobie pospekulować 🙂.Temat może być rozgrzewką lub wstępem do całej lekcji (np. o starzeniu się, upływie czasu itp.)
Zajęcia mogą też super wyjść zarówno na wyższych poziomach jak i niższych. :)
Przy niższych można mówić na przykład o:
rutynie i ćwiczyć czasy teraźniejsze,
used to szczególnie, że obrazki idealnie pokazują zmianę jaka zachodzi w ludziach z biegiem czasu.
Jak przeprowadzić same zajęcia?
Pomysł #1 -> wydrukować, pociąć obrazki -> dopasowanie przed 30 do po 30 -> dyskusja
Pomysł #2-> wydrukować, pociąć, jednej grupie dać obrazki przed 30 , drugiej po 30, niech spróbują zgadnąć co powinno być w drugiej części obrazka. Potem cala grupa porównuje i ocenia czy przewidziała trafnie, zgadza się z teorią na obrazkach itp.
Pomysł #3-> wydrukować, pociąć ale tak, by przed 30 i po30 były razem ale każdy przykład osobno, porozwieszać w różnych częściach sali. Pary chodzą od przykładu do przykładu i analizują czy się zgadzają czy nie.
Pomysł #4-> niezależnie od pomysłów czy #1, #2,#3 można to pociągnąć dłużej, pokazać wszystko, zadać kilka pytań filozoficznych o upływającym czasie itp.
Poziom: Pre-Intermediate
LUB
Intermediate
(powtórka materiału + rozszerzenie o wyrażenia: far +adj 2 , much+adj2, a little bit +adj2)
Grupa docelowa: dorośli lub młodzież
Zajęcia mają przede wszystkim pomóc kursantom powtórzyć lub opanować stopniowanie przymiotników.
Lekcja oparta o 6 reklam z Youtube. Kursanci oglądają każde, oceniają (handout) a potem dzielą opiniami.
Procedura (wg prezentacji w PowerPoint):
Wprowadzenie: cytat -> dyskusja (bardziej poziom INT, można usunąć dla poziomu PRE-INT)
Różnica pomiędzy wyrazami ad, advert, advertisement -> wymowa amerykańska vs brytyjska
Sprawdzenie znajomości przymiotników -> proponuje peer teaching. Kursanci nawzajem sobie tłumaczą przymiotniki, które znają. Nauczyciel słucha i poprawia,
zwraca uwagę na stopniowanie każdego z nich.
Rozdajemy handout z tabelką i analizujemy „równania” pod, piszemy przykłady: „she is much taller than her sister” itp.
Puszczamy 6 reklam, jedna po drugiej. Kursanci zaznaczają w tabelkach, która wywołuje w nich jakie emocje (więcej niż jeden przymiotnik na filmik zalecany!)
Po obejrzeniu wszystkich filmików (ostatni slajd) – kursanci w parach/ grupach analizują swoje tabelki i opowiadają co im się bardziej podobało i dlaczego.
Np. the snickers ad was much more eye-catching than the beans commercial. The most inspiring ad was the beans one.
Kursanci wspólnie dyskutują na temat obejrzanych reklam, możemy rozszerzyć temat i porozmawiać o innych reklamach (allegro – dziadek, piwo żubr itp.)
Cóż to za twór? Test na sprawdzenie jakie typy inteligencji się ma oparty na założeniach Howarda Gardnera – wybitnego psychologa.
Test można wydrukować w pdf i zrobić na zajęciach
(wyjaśniając kilka wyrażeń/ idiomów). Wtedy jednak trwa to dłużej, bo każdy musi sobie podsumować punkty, mogą pojawić się problemy, no i jest mniej czasu na konwersacje.
Dużo lepszą opcją jest wysłanie kursantom pliku EXCEL (<– pierwszy link „self-calculating test”) jako zadanie domowe.
Wpisy są od razu podliczane i przedstawione na grafie (na obrazku powyżej moje wyniki). Do tego druga zakładka pliku dokładnie opisuje każdy typ inteligencji, jaki ma przypisany zawód i w jaki sposób się uczy nowych rzeczy – PO PROSTU GENIALNE!
Kursanci mogą nauczyć się czegoś o sobie nawzajem, porównać swoje „inteligencje” i skonfrontować czy się zgadzają czy nie….
Gdyby całość połączyć z jakimś filmem na Youtube lub jakimś TEDtalkiem ( np. tym), może wyjść bardzo ciekawa lekcja / cykl zajęć.
Jeśli zrobicie test – pokażcie co Wam wyszło 🙂
Podróżuję ze swoimi szkoleniami po Polsce! ZOBACZ GDZIE<—–
Organizuję również szkolenia zamknięte. ZOBACZ OFERTĘ <—–