Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
EV zaprasza na czoooorną promocję do 30 listopada 2025!
Peachy Conversations– książka, która zrobi Ci konwersacje i pomoże „upichcić” przepyszne zajęcia!
Owoc 15 lat pracy w zawodzie nauczyciela. Dwie pięknie wydrukowane książki, na grubym wytrzymałym papierze, które pomogą Ci zorganizować zajęcia konwersacyjne dla ambitnych uczniów na poziomach B1-C2. To materiały na co najmniej rok pracy ( ja z nich korzystam od 15 ).
To:
debaty,
role-plays,
analiza dzieł sztuki,
niesztampowe i niebanalne pytania konwersacyjne,
ponad 280 linków do authentic materials które polecam by wykorzystać z moimi kartami pracy.
i dużo więcej…
Jestem z tej książki baaaardzo dumna i będę długo.
40 zł TANIEJ na wersje papierowe oraz online z kodem BLACKPEACH40
230.00zł–260.00złZakres cen: od 230.00zł do 260.00zł
Wybierz opcje
Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu
Pozostałe produkty w sklepie nieprzecenione aż 30% taniej!
A tam mnóstwo dobroci na uczenie konwersacji czy powtarzanie gramatyki, produkty okolicznościowe, szkolenie uczenia wymowy dostępne 24/7, land that job – dla dorosłych i biznesowców…
Jest tego duużo
z kodem: BLACK30 obniżasz wszystko już nieprzecenione o aż 30 procent (oprócz voucherów)!
12.00złPierwotna cena wynosiła: 12.00zł.8.00złAktualna cena wynosi: 8.00zł.
Wykorzystaj lekcje do ostatniej minuty! Robisz zwykłe zajęcia blisko świąt? Dodaj ostatnie 10 minut w klimacie świątecznym wybierając moje debaty lub „would you rather…”?
6 kreatywnych scenek świątecznych General English i 5 scenek Business English osadzone w klimacie Świątecznym! Paka świąteczna role-plays dla anglistów!
Odgrzebany post sprzed lat dla osób, którym mogło umknąć.
Patrząc na ten film dzisiaj (2025 rok) – to chyba nie byłoby to już clumsiness a typowe objawy ADHD – prawda? 😀
Przeczytaj pomysł na lekcję:
Często korzystam z Facebooka. Zarówno jako prywatny użytkownik, jak i osoba publiczna ze swoją stroną o szkoleniach, materiałach, itp. Zresztą, jeśli czytacie tego bloga, zapewne ją znacie 😉
Przeglądając swoją ścianę i multum grup, do których należę często widzę świetne materiały video. Pomysłów na ich wykorzystanie lub dyskusję – multum! Zapisuję je na później z zamiarem wykorzystania na zajęciach, a potem….. zapominam o nich. 🙂
Co zrobić, by o nich nie zapominać? Opisywać je na blogu! Plus dla mnie, bo jak już o tym napiszę, to na pewno nie zapomnę i będę mogła do tego wracać. I plus dla Was bo będziecie mieli pomysł na zajęcia, do których w ogóle nie musicie się przygotowywać 🙂
Bardzo realistycznie nagrany filmik o tym jak to jest być niezdarnym w życiu. Sama jestem mega niezdarna (mam ADHD? 😉 ), więc utożsamiam się z tym materiałem w prawie 100%! Film nie ma żadnych dialogów – dzięki temu może być wykorzystany na zajęciach każdego języka!
Zajęcia konwersacyjne:
Czy jesteś niezdarny? czy znasz kogoś, kto jest?
Jakie znasz przykłady „niezdarstwa”? Napisz z partnerem jak najwięcej przykładów <- rywalizacja drużynowa
Obejrzyjcie materiał video i sprawdźcie ile z tego co wymyśliliście jest w filmiku.
Który z przykładów w materiale najczęściej Wam się przytrafia?
Osoby czytające dany artykuł tworzą grupę i omawiają wspólnie co przeczytali i w jaki sposób streszczą swój artykuł pozostałym członkom grupy.
Studenci A łączą się ze studentami B i opowiadają sobie o swoich artykułach.
Na samym końcu omawiacie ciekawe słownictwo i wyrażenia z każdego z artykułów.
Jeśli nie masz czasu na artykuły na zajęciach, zadaj je do domu przed obejrzeniem materiału video. Dzięki temu każdy przeczyta swój artykuł na spokojnie, przygotuje słownictwo i będzie przygotowany na opowiadanie na kolejnych zajęciach. Po omówieniu artykułów przeprowadź punkty 1-6 🙂
Czy powinien istnieć na świecie język rozumiany i akceptowany przez wszystkich i przede wszystkim łatwy do nauczenia się bez zbędnych reguł?
Dlaczego esperanto się ie przyjęło? Ile osób na świecie mówi językiem esperanto?
Kursanci oglądają materiał video. Wyjaśnij pojęcie pidgin zanim zaczniecie.
Czy chciałbyś uczyć się takiego „języka”?
Czy mógłby taki język funcjonować w Twojej pracy?
Dla bardzo kreatywnych: wymyśl swój język: Jak będzie czasownik „Być”. jak bedą w Twoich języku kolory, liczby? Jak się przedstawisz? ile będzie czasów? Jak będzie „ja, ty on …”?
Jeśli uczysz licealistów, możesz z tego zrobić cały projekt i ułożyć prosty dialog z wykorzystaniem Twojego nowego języka
Podoba Ci zamysł takich zajęć? Zobacz moją książkę!
230.00zł–260.00złZakres cen: od 230.00zł do 260.00zł
Zajrzyj do środka: Zobacz stronę tego produktu Ambitna ksiażka dla ambitnych uczniów i ambitnych nauczycieli. Czym są Peachy Conversations i dlaczego znowu ktoś Ci oferuje materiały konwersacyjne? To bardzo ambitny podręcznik dla nieprzeciętnych uczniów na poziomach B1-C2 To owoc ponad 14 lat pracy, wydany i wysłany pod Twoje drzwi To kopalnia kart pracy (72 karty pracy) i notatek nauczyciela, w których dzielę się autentycznymi […]
Wybierz opcje
Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu
Dam sobie uciąć palec, że każdy z nas kiedyś miał „dodatkowe” 5-10 minut w trakcie swoich zajęć i nie wiedział co zrobić.
A może odwrotnie do świetnej lekcji zabrakło nam jakiegoś angażującego tematu na rozgrzanie?
A może tak jak ja, pracujesz w firmach, gdzie często kursanci przychodzą spóźnieni. Co wtedy? Ruszać z kopyta z głównym tematem zajęć nie czekając na resztę? A może właśnie stworzyć rozgrzewkę, która w ogóle nie nie wymaga od Nas żadnego przygotowania?
Dzisiaj na tapetę wchodzi świetna stronaBrainy Quotes, której używam od lat, właśnie w sytuacjach „awaryjnych”. 🙂 Jak najlepiej zaangażować naszych słuchaczy? Dać im temat do dyskusji. Jaki? To już zależy od Was i strony poniżej. Wystarczy wybrać jakiś cytat i zobaczyć co nasi kursanci / słuchacze o nim sądzą.
Dlaczego Brainy jest tak cennym źródłem dla nas – nauczycieli?
Po pierwsze, jest bardzo przejrzysta. Możemy wyszukiwać cytaty wg tematu lub wg konkretnej osoby. Ja zazwyczaj staram się wybierać tematy pasujące do profilu grupy (np. biznes, ekonomię, pieniądze, technologię, politykę dla grup biznes) lub proszę kursanta o podanie tematu (jest ich naprawdę mnóstwo!)
Po drugie, cytaty są przyjemne dla oka i mają mało tekstu. Spora ich część jest na ładnym, estetycznym tle, dzięki czemu możemy je przekleić do prezentacji w Powerpoincie, wyświetlić na ekranie lub zakodować w kodzie QR, który nasz kursant może zeskanować i wyświetlić u siebie w aparacie.
Po trzecie, jeśli lubimy dreszczyk emocji i ryzyko możemy przejśc prosto do zakładki Quote of the day. Tam, jak sama nazwa wskazuje, codziennie pojawia się nowy cytat. Może to być cokolwiek, dlatego napisałam o dreszczyku emocji. Dzisiaj (20/08) cytatem dnia jest:
Taki temat powinien skłonić do rozmowy o zdrowiu, uprawianiu sportów, lenistwie ale nie każdemu się może taki temat podobać 🙂
Po czwarte, każdy cytat łatwo jest skopiować, zsharować (np. na swoim facebooku) i wykorzystać z różnym rodzajem kursanta.
Jeśli to osoba przygotowująca się do matury– napisz esej, w którym wykorzystasz cytat dla poparcia swojej tezy na temat _____;
Jeśi to osoba przygotowująca się na egzaminu FCE , CAE – wybierz 4 cytaty, które będą idealne do kampanii reklamowej na temat ____. Następnie ze swoim partnerem zdecydujcie które dwa są najlepsze;
Jeśli to osoba dorosła na kursie – znajdź cytat, który Ci się podoba i opowiedz swojemu partnerowi;
Jeśli to zajęcia indywidualne – wybierz interesującą Cię tematykę, porozmawiajmy a następnie podsumuj naszą dyskusję w kilku zdaniach;
jeśli to grupa biznesowa – przeprowadźcie debatę na temat ____: każdy wybiera najlepszy wg niego cytat i wspólnie decydujemy co będzie dewizą firmy;
I oczywiście pomysłów będzie dużo dużo dużo więcej 🙂
Nowy rok szkolny/akademicki coraz bliżej, pora na gotowe zajęcia / pomysł na łamacz lodowy – ICE BREAKER. Zajęcia jak zwykle pod kątem anglistów ale mogłyby być spokojnie przeprowadzone na zajęciach innego języka również. 🙂 Pomysł zaczerpnięty od mamusi <3
Komu polecam te zajęcia?
Licealistom lub osobom dorosłym od poziomu minimum A2 (Pre-Intermediate). Zazwyczaj przeprowadzam je jako drugie lub trzecie w semestrze z nową grupą.
Chodzi przede wszystkim o to, by poznać oczekiwania grupy względem nauczyciela
A zajęcia oparte są o znajomość przymiotników związanych z charakterem.
Procedura:
1) Słuchacze w parach robią burze mózgów i przypominają sobie przymiotniki związane z charakterem
Jeśli masz dużą grupę możesz podzielić pary na wymyślanie przymiotników pozytywnych i negatywnych i potem zebrać wszystko do przysłowiowej „kupy” na tablicy lub poprosić reprezentantów grupy o zapisanie ich na tablicy.
2) Pokaż wszystkim obrazki czterech znanych osób.
Zazwyczaj pokazuję: Jasia Fasolę, Sherlocka Holmesa, Hamleta i Fidela Castro.
Wszyscy moi dorośli znają te postacie, natomiast jeśli uważacie, że grupa młodzieży może nie znać Fidela czy Hamleta, zawsze możemy zmienić postaci np. na Voldemorta albo Dartha Vadera. Ogólnie zależy nam na postaciach, które mają mniej więcej takie cechy charakteru:
3) W parach / grupach: burza mózgów – jakie cechy osobowości mają te cztery postaci?
Jeśli zebraliście przymiotniki na tablicy, możemy zasugerować grupie by po prostu dopasowali cechy charakteru do postaci lub w większych / innych parach wymyślali przymiotniki. Oczywiście, będziemy potrzebni – na pewno pojawią się pytania, także proponuję zaopatrzyć delikwentów w słowniki lub pozwolić korzystać z telefonów.
Jeśli z jakichś powodów zabraknie kluczowych przymiotników przy każdej z postaci, możemy im zasugerować jakieś (np. z tabelki powyżej), by kolejny etap zajęć był udany.
4) Dyskusja: Który z czterech postaci byłby najlepszym nauczycielem?
To jest kluczowy moment zajęć. Słuchacze mają do dyspozycji wszystkie przymiotniki, cztery postaci i teraz w większych grupach powinni przedyskutować, która z postaci byłaby najlepszym dla nich nauczycielem (języka). By lekko im ułatwić dyskusję, możemy powiedzieć, że jest możliwa opcja 50/50 (np. 50% Fidel 50% Fasola)
To jest jeszcze ten moment, gdzie powinniśmy słuchać naszych kursantów i ich upodobań. Niektórzy będą fanami Fidela (bo potrzebują bata nad głową), inni Sherlocka (bo jest analityczny i przywiązuje wagę do szczegółów) a jeszcze inni Fasoli (bo jest śmieszny kreatywny i przyjacielski). Zazwyczaj Hamlet jest na samym końcu listy i zdecydowanie wygrywa mieszanka Sherlock – Castro lub Sherlock – Fasola.
5) Zbierz głosy słuchaczy na karteczkach i podlicz
Przelicz wszystkie anonimowe głosy i zapisz wyniki na tablicy. Opowiedz im o swojej metodzie nauczania i o tym którą Ty jesteś mieszanką postaci. Jeśli grupa wybierze tylko Jasia Fasolę (tak się dzieje zazwyczaj w liceach), to wyjaśnij, że odrobina Fidela też jest potrzebna 🙂
6) Zadanie domowe 🙂
Tu mamy kilka wariantów 🙂
a) dla licealistów -> jaką Wy jesteście mieszanką postaci (np. Batman i Bart Simpson), jak byś siebie opisał/a?
b) wersja łatwiejsza -> opisz siebie przymiotnikami (na następnych zajęciach zastanowimy się wspólnie z grupą jaką mógłbyś / mogłabyś być postacią / mieszanką
Dlaczego przeprowadzać te zajęcia?
Założenie jest takie, by na pierwszych zajęciach poznać jakiego typu nauczyciela grupa oczekuje, a na drugich poznać samych kursantów.
Tak jak pisałam wcześniej nie polecałabym tych zajęć jako pierwszych, ale już jako drugie lub trzecie powinny ładnie dać się przeprowadzić i będą dobrym lodo-łamaczem 🙂 Poza tym, moga być dobrym wprowadzeniem do omawiania przymiotników związanych z charakterem.
A Wy? Jakie macie lodołamacze? Pochwalcie się!
Zapraszam Cię do mojego sklepu jeśli szukasz analizy potrzeb na pierwsze spotkanie z uczniem indywidualnym! Przygotowałam zarówno materiały dla języka ogólnego i biznesowego ! Sklep
Dzień Ziemi to dobry czas na stworzenie kolejnych kart pracy dla Was 🙂 Lubię tworzyć tak zwane role-plays. Była wena, więc powstały aż trzy:
Scenka 1: Weekend. Mąż/żona zmęczony/a, współmałżonek/małżonka chce sprzątać las i udzielać się. Czy wyjście dojdzie do skutku? A co jak wkroczy kolega/koleżanka i zacznie dodatkowo namawiać?
Scenka 2: Miliarder chce wybudować fabrykę swoich ulubionych samochodów. Myśli o zasilaniu jej energią słoneczną lub wiatrową. Kogo wybierze?
Scena 3: Lokalny Kebs za dużo śmieci w okolicy – pora coś z tym zrobić! Czy uda się spotkanie z właścicielem w trakcie protestu? A co jak wkroczy do rozmowy głodny klient pragnący kebaba?
Możesz je pobrać ze sklepu za darmo o TUTAJ. Przy okazji zobacz jakie jeszcze role-plays oferuję:
Zacznijmy od tego, czym jest Jamboard – może go jeszcze nie używasz (a powinieneś drogi czytelniku).
Jamboard to DARMOWE (hurra!) narzędzie Googlowe, które „dostajesz” z automatu w momencie kiedy masz konto na gmail. Bo mają konto na Gmail masz też Google Dysk (15gb za darmo), a mając Google Dysk możesz tworzyć:
Google Sheets – czyli tabelki niczym w excelu
Google Slides – czyli prezentacje niczym w powerpoincie
Google Docs – czyli online dokument tekstowy niczym Word, do którego możesz dać dostęp swoim uczniów i wspólnie z nimi edytować dokumenty
Google Jamboard – czyli coś jak online tablica, z której równocześnie może korzystać wiele osób na jednym lub wielu slidach 🙂
W tym poście chciałabym pokazać Ci jak możesz skutecznie używać aplikacji Jamboard (pieszczotliwie: Jamb lub Dżamb) na swoich zajęciach online z wykorzystaniem moich materiałów, swoich materiałów lub tak naprawdę jakichkolwiek materiałów.
WAŻNE – W momencie jak stworzysz swojego Jamba, pamiętaj by zmienić w nim ustawienia udostępniania! Dzięki temu dostęp będzie mieć do niego każdy, kto otrzyma link i nie będzie potrzeby logowania się by otworzyć stronę!!!
1. Delayed Error Correction
Na te zajęcia akurat przyszły dwie osoby, więc było dużo łatwiej przeprowadzić to ćwiczenie. Gdyby osób było więcej, to każdy slide w Jamboard miałby te samą listę zdań z błędami i dwa inne imiona.
1. Wojtek i Ania najpierw przeprowadzili ze sobą rozmowę o najgorszych wakacjach życia i używali do tego odpowiednich struktur gramatycznych (Emphatic Language, Inversion).
2. Słuchałam ich uważnie i zapisywałam błędy w Wordzie.
3. Następnie przygotowałam Jamboarda – do slide’u wkleiłam ich błędy (lewy górny róg), i przygotowałam dwa post-it notes z ich imionami.
4. Poprosiłam ich o poprawę tych błędów w czasie rzeczywistym i kontrolowałam ich pracę.
5. Następnie porównaliśmy odpowiedzi, dopisywałam dodatkowe komentarze (tell me where the post office is, every piece of clothing, maybe it started to break down itp).
Dzięki pracy na Dżambie, każdy poprawiał błędy indywidualnie, ja widziałam dokładnie co piszą i dużo łatwiej było je ze sobą porównywać. Zamiast prosić każdego ucznia o przeczytanie zdania z błędem i poprawienia go (co zajmuje więcej czasu), można to szybko i zgrabnie zrobić tutaj 🙂
2. Analiza potrzeb (pierwsze zajęcia z kursantem indywidualnym lub małą grupą)
Jeśli zakupiłeś/aś któryś z moich produktów z analizy potrzeb: BIZNESOWĄ lub OGÓLNĄ to tam oprócz wersji PDF do druku, masz również pliki .png (obrazki).
1. Wchodzisz na nowego Jamba i jako tło (to jest ważne! Dzięki temu nic się nie przesuwa później!) dajesz któryś z plików .png – analizę ogólną lub biznesową.(A powyżej)
2. Następnie tworzysz pionki (punkt B) – zmień ich kolor, by każdy był różny.
3. Drukujesz arkusz dla nauczycieli (i pomocnicze pytania jeśli ich potrzebujesz) i zaczynasz zabawę!
4. Jeśli grasz bez kostki (jak proponuję w opisie), to poproś kursanta(ów) o wybranie pionka i poruszanie się w dowolnie wybrane miejsce na planszy.
Oczywiście KAŻDA planszówka sprawdzi się w Jambie!
Jeśli masz więcej osób, zduplikuj slide z planszą tyle razy ile potrzebujesz, i porozdzielaj między pary/trójki kursantów.
Fajne w Jambordach jest to, że każdy slide ma inny link. Dzięki temu możesz danej parze/trójce wysłać konkretny link i grupy nie będą sobie nawzajem wchodzić w paradę. Jeśli pracujesz w Breakout roomach to każdy pokój otrzymuje inny slide i gramy 🙂
3. Opis grafów, praca w parach lub grupach
Materiał wzięty z: Unit 7, IELTS Resource Pack by Jon Marks Delta Publishing 2007
Zanim światem zawładnął Covid, prowadziłam zajęcia Business English w firmach i kiedy ćwiczyliśmy opisywanie grafów posługiwałam się tą książką. Jak przeszłam do świata online zastanawiałam się, jak przerzucić to cudowne ćwiczenie do wirtualnego świata. Z pomocą przyszedł Jamb.
W tym ćwiczeniu uczniowie pracują w parach. Jeden student ma małe zdjęcie grafu oraz jego opis, a drugi przestrzeń do namalowania go. Bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie slidów.
1. Wysyłam uczniom ten sam link, który zaczyna się od żółto/zielonego slidu.
2. Każdy uczeń jest mianowany studentem A lub B i szuka swojego slidu (tutaj slide 6 A, slide 7 B).
Jak widzisz opisy są zasłonięte, widać tylko pusty graf. To zabieg celowy. W trakcie szukania swojego slide’u nie chce by uczniowie widzieli co za chwilę będą rysować.
3. Uczniowie zmniejszą post-it note z podpisem A2 lub B2. Następnie student A opisuje swój graf, rysuje go uczeń B.
Po lewej pierwsza ikonka to długopis, można go zaznaczyć i zacząć rysowanie. Uczniowie proszę o powtórzenie (to naturalne).
4. Naspenie następuje zamiana ról: Student B czyta opis swojego grafu po prawej, Student A rysuje graf na swoim slidzie.
5. Po skończonym ćwiczeniu przeklejam uczniom odpowiedzi
Teraz uczeń B może porównać swój graf z oryginałem i dokonać poprawek.
Zadanie jest mocno angażujące, wszyscy pracują na swoich slidach (i w odpowiednich Breakout roomach naturalnie).
WAŻNE: po skończonym ćwiczeniu, poproś uczniów o wytarcie planszy (najprościej ctrl + Z, który cofnie wszystko co robili). Dzięki temu będziesz mógł ten sam link wykorzystać z inną grupą. Ja mam również odpowiednio przygotowane kopie matki tego ćwiczenia. Jak nie chce mi się potem porządkować i „wycierać” pliku to robię duplikat kopii matki (bez żadnych notatek) i uczniowie mają nową planszę do pracy 🙂
Jeśli posiadasz inne Statki czy Zgadnij Kto to juz wiesz jak również możesz je użyć na Jambie 🙂
5. From Zero to Hero – Plansze GIG i IG.
Tych plansz w moim sklepie jest bardzo dużo 🙂 Podzieliłam je według kategorii, wiec można zakupić pojedynczą planszę lub całość. W tym wpisie skoncentrujemy się na jednej: Przestępcach, ale jeśli pomysł Ci się podoba zapraszam do kupna całości 🙂
Można oczywiście wykorzystać je off-line, ale sprawdzają się wyśmienicie on-line!
Plansze Information Gap (IG) lub Genuine Information Gap (GIG) są przede wszystkim po to, by pomóc uczniom zadawać pytania w różnych czasach (a nawet w innym języku, bo zostały przygotowane tak, że można je łatwo zaadaptować). Można jednak wyciągnąć z nich dużo więcej niż tylko pytania. 😀 W każdym zestawie, a jest ich łącznie 8 (NA RAZIE!) jest dokładnie opisane co jeszcze można zrobić z danym zestawem. Na przykład zrobić role-plays czy odpowiednio poprowadzić dyskusję, czy wymyślić bohaterom historię.
Co robiłam z moją kursantką B2?
1. Bardzo zależało jej na przećwiczeniu zadawania pytań ale w różnych czasach, dlatego najpierw była burza mózgów i zastanowienie się w jaki niesztampowy sposób można zapytać o te sześć rzeczy. to był slide numer 1:
2. Następnie zagrałyśmy w tradycyjną wersję From Zero to Hero, czyli wykorzystałyśmy planszę Information Gap (IG). Ona zadawała mi pytania, na które nie znała odpowiedzi, a ja pytałam o moje puste pola.
3. Po skończonym ćwiczeniu – wymyślałyśmy historie przestępców czasie Past Simple, Past Perfect, Present Perfect – co ślina przyniosła na język. Zastanawia się czemu Alberto siedział tylko 15 miesięcy i dlaczego już wyszedł, skoro jego kompan Borys dostał 25 lat… Pojawiło się kilka teorii – past modals również miało swoje pięć minut 🙂
4. Na zadanie domowe kursantka przygotowała połowę planszy Genuine Information Gap (GIG) (ten sam Jamb tylko inny przygotowany wcześniej slide, gdzie plansza jest tłem i na nią jedynie naklejamy karteczki.
5. Na zajęciach zagrałyśmy ponownie, zadając różne skomplikowane pytania i uzupełniając jej i moją planszę GIG. Poniżej moja plansza. Na zółto moje przygotowane puste pola, na pomarańczowo to, co się dowiedziałam od kursantki 🙂
6) Wyszło ciekawie 😀 – oczywiście po raz kolejny opowiadałysmy sobie historie postaci w różnych czasach (łącznie z przyszłym)
Ćwiczeń typu Information Gaps jest wiele – często są to dodatkowe „zabawy” dodawane do podręczników – wklej je do Jamboarda i baw się nimi, tak jak ja swoimi 😀
A GIG – czyli Genuine Information Gaps nie ma nikt, bo ja je wymyśliłam 😀 Dlatego jeśli Ci się to podoba – szalej z moimi materiałami 😀 Do wyboru masz:
W marcu zostaliśmy zmuszeni do przeniesienia swojego życia do internetu. Czy byliśmy na to gotowi czy nie, nagle musieliśmy na szybko nauczyć się obsługi witrualnych klas i przenieść swoje materiały do sieci, tak, by było dalej ciekawie, angażująco i edukacyjnie. Teraz przyszedł listopad i znowy jesteśmy zmuszenie pracować zdalnie.
Jak myślisz ile to jeszcze potrwa? A może warto nabyć nowe umiejętności, tak by w przyszłości nie doznać podobnego szoku? 🙂
Jest wiele stron i aplikacji, które mogą pomóc Ci uczyć online. Ja chciałabym Ci pokazać Flippity – stronę niezbyt znaną na polskim rynku, a z jakim niesamowitym potencjałem!
Dzięki mojemu szkoleniu nauczysz się korzystać z tych wspaniałości! Będziesz tworzyć materiały szybko i efektywnie, co pozwoli Ci z nich korzystać przez miesiące, jak nie lata. Stworzysz jedno ćwiczenie i z łatwością będziesz mógł/ mogła tworzyć jego wariacje!
Oprócz pokazania Ci jak tworzyć dane gry, nie byłabym sobą, gdybym nie podzieliła się z Tobą pomysłami na ich wykorzystanie. Dlatego oprócz materiałów instruktażowych, dostaniesz również tak zwane „mięso” – konkretne pomysły i techniki wykorzystania danego ćwiczenia na zajęciach online.
Wystawiam faktury. Poproś pracodawcę o dofinansowanie 🙂
Dawno mnie tu nie było, tak naprawdę z jednego powodu: cały swój wolny czas poświęcam na pracę nad moim najnowszym szkoleniem on-line. To moje największe przedsięwzięcie to tej pory, które pochłania mnóstwo czasu, nerwów i zasobów. Po raz pierwszy w życiu zaangażowałam grafika, do stworzenia mi pięknych, oryginalnych kart, , lektorów brytyjskich i amerykanskich do nagrania dialogów, edytora do poprawy ebooków, edytora do poprawek w zapisie IPA, edytora do złożenia dialogów w całość. To wszystko po to, by mógł powstać kurs…
Takiego szkolenia nie było jeszcze na rynku. Stworzył je praktykujący nauczyciel dla innych nauczycieli. Materiały zawierają wszystko, co sama chciałabym otrzymać, z czym sama chciałabym pracować (ba! pracuję od dwóch lat już, ale wreszcie to porządnie wygląda 😉 )
Co dostaniesz zapisując się na kurs?
Co dostaniesz zapisując się na kurs?
120 autorskich kart do ćwiczenia dżwięków: /th/, /i:/ vs /I/, /ae/ vs /e/ – czyli wszystko to, co sprawa polskim uczniom problemy!
6 oryginalnych dialogów nagranych przez Brytyjskich i Amerykańskich natywnych – to Ty nauczycielu wybierasz, czy chcesz uczyć swoich podobiecznych BE czy AE!
każdy dialog nagrany jest w dwóch tempach, tak by można było go wykorzystać na niższych poziomach
wszystkie szybsze dialogi zostały przygotowane, tak by każda linijka dialogu była również osobnym plikiem – koniec z przewijaniem i szukaniem, w której sekundzie nagrania pojawia się dana kwestia!
85 handoutów – gotowce pomagające powtarzać i utrwalać dźwięki \th\,\i:\,\I\,\ae\,\e\
4 dokładne ebooki (ponad 150 stron) opisujące każdy element kursu – karty, handouty, dialogi, connected speech – tzw. „mięso”.
Nagrania video, w których opisuję swoje metody uczenia dźwięków
„Pani Kasiu, bardzo nam przykro, ale nie będziemy mieć dla Pani godzin w przyszłym roku”
– Znasz to prawda? Ja po raz drugi to usłyszałam w 2012 roku po tym, jak drugi rok z rzędu pracowałam w innej placówce publicznej. „Bardzo byśmy Panią chcieli, ale po prostu nie mamy jak!”
Były wakacje, nie miałam przed sobą zbyt wielu perspektyw. Kolejna tułaczka? Krążenie jak satelita w poszukiwaniu etatu na zastępstwo? Wysyłanie ton CV, rozmów, uśmiechania się, a potem całowania po stopach, bo bedę mogła zarabiać najniższą krajową? Jeszcze w czerwcu myślałam, że we wrześniu wyląduję w kolejnej placówce. Jednak życie płata różne figle…
Lipiec 2012 – poleciałam odwiedzić długoletniego przyjaciela w Moskwie. Będzie trochę prywaty – wreszcie po latach, zakochaliśmy się (a znaliśmy się około 15 lat!). Wyjeżdżałam z Moskwy myśląc – jak wytrzymam rozłąkę? jak często bedziemy się widywać? Podjęłam decyzję – WYPROWADZAM SIĘ DO MOSKWY!
Moja mama była rozdarta wewnętrznie – z jednej strony cudownie, że wreszcie się zeszliśmy z przyjacielem, ale dlaczego Rosja? Przecież tam jest tak niebezpiecznie! Ludzie znikają bez śladu, nie można się wychylać! A jak mnie porwą? – Wiecie jak to jest z mamami 🙂
Podjęłam decyzję, ale co dalej? Na szczęście miałam zdaną CELTĘ. O tym kiedy ją zdałam i jakie były moje wrażenia, za chwilę. Postanowiłam pogrzebać w sieci, a przede wszystkim na stronie tefl.com. Tam można znaleźć pracę w każdym zakątku świata! Wpisałam Moskwę. Wyświetliło się kilka pozycji – jest nadzieja – pomyślałam. Wtedy w 2012 roku była możliwość stworzenia swojego CV online na stronie Tefla i dodanie osobno w pdf. Zrobiłam to i aplikowałam do pierwszej szkoły językowej. Niedługo czekałam na odpowiedź – dowiedziałam się jednak, że nie jestem native speakerem, więc nie mam na co liczyć i pomimo szczerych chęci, nie zatrudnią mnie, bo nie mam odpowiedniego paszportu… Spróbowałam zatem z drugą szkołą językową BKC International House – jak się okazało największą szkołą językową w Moskwie. Bardzo szybko dostałam odpowiedź – Tak! Są zainteresowani! No to pora umówić się na rozmowę kwalifikacyjną przez Skype.
Dostałam pre-interview task, który musiałam wysłać przed „spotkaniem”.
Musiałam oczywiście wysłać kilka referencji i podczas 60 minutowej rozmowy kwalifikacyjnej z jednym z ADOSów (Assistant Director of Studies) – odpowiadałam na pytania, opowiadałam o Pre-interview Task, które polegało na tym, że miałam wyjasnić uczniom na poziomie pre-intermediate jak wprowadzić i potem ćwiczyć too, much, many, not enough itp.
Dzień później dostałam odpowiedź:
Dostałam mnóstwo papierów do przeczytania i wypełnienia, miałam również mnóstwo pytań. A jeśli przeczytałeś/aś list powyżej na pewno zdziwiło Cię jedno – test na HIV. Tak, musiałam również go zrobić i przeskanować wyniki…
Drogi czytelniku, co mogłoby Cię zainteresować:
Szkoła miała główny oddział w centrum, w którym odbywało się trochę zajęć, ale zdecydowana większość szkół to były tak zwane satellite schools – oddziały BKC w różnych częściach Moskwy. Tak to wygląda dzisiaj:
Ale dużo lepiej wygląda to na mapie metra – zdołałam skopiować tylko fragment ekranu, dlatego najlepiej zobaczyć oryginał (kliknij w obrazek). Na mapie, wszystko co ma nazwy stacji metra to oddziały szkoły. Zaznaczyłam miejsca na czarno gdzie pracowałam – miałam też kursy Business English w firmach (to te stacje metra bez nazw)
2. Według kontraktu mieliśmy do pracy mieć max godzinę dojazdu metrem. Mogły się zdarzyć zastępstwa, na które musieliśmy się zgodzić, jeśli zostaliśmy poinformowani do trzech godzin przed zajęciami i jeśli dojazd do tej szkoły był w obrębie 60 minut. Oczywiście nie chodziło o to, by być na posterunku cały czas, ale jeśli mając kontrakt 24 godzinny (prawdziwe godziny, nie 45-minutówki) – pracowaliśmy tylko 20, to na te cztery mieli prawo nam dać zastępstwa, na które mieliśmy jeździć. Mogło się to zdarzyć szczególnie na początku kontraktu, kiedy nie wszystkie godziny się rozparcelowało – ktoś był zatrudniony na 30 godzin tygodniowo, swoich godzin dostał tylko 15 – to oznaczało że miał 15 godzin zastępstw na które musiał jeździć, jeśli został wezwany. Oczywiście do momentu otrzymania swoich pełnych 30 godzin.
3. Metro w Moskwie jeździ co około minutę w godzinach szczytu, i co 3 minuty poza godzinami szczytu. Komunikacja miejska w Moskwie opiera się przede wszystkim na metrze. Jeśli ktoś mieszka blisko metra i musi dojechać na drugi koniec miasta, również koło innej stacji metra, to tak naprawdę nie ma problemu „bo blisko”. Dlatego, szkoły były w promieniu 15 minut piechotą od danej stacji metra i mieszkania, które przydzielano nauczycielom podobnie.
4. Zawsze starano się dawać nauczycielowi szkoły w pobliżu miejsca zamieszkania, by nie musiał dużo jeździć. Aczkolwiek rzadko się zdarzało by ktoś jeździł krócej niż 60 minut, szczególnie jesli mieszkał na „obrzeżach”, a miał zajęcia bardziej w centrum. Ja miałam to szczęsćie, że mieszkałam z lubym – i mieliśmy mieszkanie w ścisłym centrum. Ale i tak by dojechać prawie do końca czerwonej linii i potem dojść do szkoły potrzebowałam około 75 minut. A jako, że nie dostałam mieszkania od szkoły nie obowiązywała mnie zasada „60 minut” 🙂
5. Przykładowy poniedziałek / środa Kasi:
7:00 rano pobudka
8:00 – dochodzę do metra i jadę na zajęcia w firmie
8:45 – dojeżdżam do firmy (z jedną przesiadką w metrze)
9:00-10:30 – zajęcia Business English
10:45 – 12:30 jadę metrem na siłownię, jem lunch
13:00-14:30 – jadę metrem do głównego biura się przygotować i pokserować materiały (szkoły satelitarne często nie miały dobrego sprzętu)
14:30-16:00 – jadę metrem do szkoły
16:00-21:30 – blok zajęć w szkole dzieciaczki / młodzież / dorośli
23:00 – wracam metrem i jestem w domu
We wtorki i czwartki i piątki miałam inny harmonogram, poza tym grupy się zaczynały i kończyły, potem otwierały inne grupy, w innych szkołach i zmieniał się harmonogram.
6. W drugim roku pracy w BKC przeszlam na inny kontrakt tzw. hourly contract – dużo lepiej płatny, jednak mnie „opiekowano” się nauczycielem. To był kontrakt przede wszystkim dla ludzi, którzy mieli swoje lokum w Moskwie (check!) i nie potrzebowali dużego wsparcia. Oczywiscie kwestie wizowe dalej były załatwiane przez szkołę!
7. Co miesiąc w szkole, w soboty, odbywały się warsztaty metodyczne dla wszystkich nauczycieli. Obecność była obowiązkowa. Mieliśmy do dyspozycji 6-7 sesji jednocześnie, całość trwała około 4 godzin. Sesje prowadzili zarówno ADOSi jak i „zwykli nauczyciele” – między innymi ja. To tam pokochałam szkolenia dla nauczycieli i to tam tyle się nauczyłam jako lektor i jako potencjalny trener nauczycieli.
To zaledwie wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o Moskwę, ale przecież nie będe tutaj pisać epopei, bo potrzebowałabym roku 🙂 Jeśli masz jakies pytania a propos uczenia w Moskwie – pisz tutaj w komentarzach lub na moim Fanpage’u pod postem z linkiem do tego artykułu – na pewno odpowiem na wszystkie!
CELTA – po co i dlaczego nie wystarczy dyplom magistra anglistyki z Polski?
No właśnie co to ta Celta? Celta to płatny, zazwyczaj 4-tygodniowy, bardzo intensywny kurs metodyczny dla ludzi którzy chcieliby uczyć angielskiego jako jezyka obcego. W świetle prawa Brytyjskiego certyfikat CELTA jest na poziomie 5 (Level 5), co oznacza, że jest mniej więcej na poziomie naszego polskiego licencjatu.
Kurs składa się tzw input sessions i obserwacji. Obserwuję się innych członków kursu, prowadzi się zajęcia (które są obserwowane przez trenerów i innych), pisze eseje zaliczeniowe. Wyniki z czterech esejów oraz wyniki z bardzo dokładnych obserwacji, składają się na końcową ocenę kursu:
I teraz pytanie za 100 punktów: dlaczego osoby po ukończeniu filologii angielskiej na poziomie magistra lub licencjatu muszą mieć ten certyfikat by uczyć za granicą?
Bo nasze studia są kompletnie nic nie warte za granicą! Nic a nic! Większość szkoł językowych – a już na pewno te dobre – szukają nauczycieli z certyfikatem rozpoznawalnym na całym świecie. Jest kilka akceptowalnych, ale z tego co wiem najbardziej popularny jest CELTA właśnie.
Czy ciężko jest ukonczyć ten kurs?
Zależy kto pyta – jeśli native – tak! Zazwyczaj gramatyka, teoria, metody, to wszystko to dla nich czarna magia!
Jeśli Ty nauczycielu anglisto po ukonczeniu dobrych studiów językowych – bułka z masłem! To znaczy powiem tak, dla mnie, kurs był prosty. Większośc input sessions czyli teorii i technik była mi znana ze studiów. Eseje pisałam z łatwością, bo wiedziałam o czym piszę i co chce przekazać – wiedziałam do jakich książek zerkać po pomoc, wiedziałam jak daną gramatykę wytłumaczyć. To co mi naprawdę dużo dało to obserwacje i feedback po nich. Zarówno po obserwacjach kolegów z kursu jak i po własnych dokładnie omawialiśmy co się stało, co było dobre, co złe. Trenerzy analizowali nasze zajęcia prawie co do minuty i byli bardzo delikatni w krytyce. Do tego stopnia, że im nawet mówiłam, by powiedzieli mi co było nie tak wprost, a nie owijać w bawełnę by nie zranić moich uczuć czy kompetenecji.
Celtę robiłam pomiędzy czwartym a piątym rokiem studiów więc wszystko miałam bardzo na świeżo (+ młody mózg 😛 ). Robiąc ją nie wiedziałam czy mi się przyda… Po prostu stwierdziłam, że to dodatkowy dyplom i,a nóż widelec będzie konieczne.
Czy mi się przydała?
Dzięki CELCIE dostałam pierwszą pracę w państwówce – dyrektorka wiedziała co to jest i się usmiechnęła znacząco, jak ją zobaczyła.
Dwa lat później dzięki niej od razu mogłam aplikować o pracę w Moskwie. A kolejne dwa lata poźniej dzięki niej dostałam pracę w Anglii…
To tyle ode mnie jeśli chodzi o wpis na EduWeek 🙂 Koniecznie zobacz wpisy innych i zainspiruj się! i Pamiętaj, jeśli masz do mnie pytania – wal jak w dym tu wkomentarzu lub na Facebooku 🙂