Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Moją najlepszą stroną do uczenia 1-2-1 jest zdecydowanie Breaking News English. Ja wiem, że to nie jest dla nikogo odkrywcza strona. Opiszę Ci jednak, jak ja ją używam i może będzie to dla Was coś nowego.
Dlaczego BNE?
Używam jej na poziomach A2-C1, zarówno w grupach, jak i indywidualne
Zadaję artykuł jako zadanie domowe, które kursanci przygotowują i omawiamy artykuł na zajęciach (Flipped classroom)
Nie ma mowy o wykręcie, że artykuł był za długi – to dwa krótkie akapity! A jeśi są ambitni uczniowie, którzy chcą coś dłużej poczytać, polecam im oryginalne artykuły, których linki można znaleźć też na BNE
Jeśli oryginalny artykuł jest za trudny, polecam uczniom pracę z tekstem na stronie BNE – ćwiczenia online: słuchanie, słownictwo, synonimy, uzupełnianie luk
W jaki sposób wykorzystuje BNE na zajęciach 1-2-1?
Proszę kursanta o wybranie artykułu i przesłanie mi mailem przed zajęciami. Musi go oczywiście przeczytać i odpowiednio się przygotować. Pamiętajmy, że BNE oferuje dwa rodzaje artykułów – Level 0 – Level 3, Level 4- Level 6. Jak to się rozkłada na CEFR? Komu polecam jakie poziomy?
B1 wybiera L3 lub 4,
A2 bezpiecznie czuje się na poziomie L3.
Słabe A2, które potrzebuje się rozkręcić wybiera L2.
Uczniowie na poziomie B2 zazwyczaj wybierają L5 lub L4.
Osoby na poziomie C1 wybierają L6.
Kursant wypisuje słowa / frazy kluczowe z artykułu, które pomogą mu/jej opisać mi treść artykułu bez czytania linijkę po linijce.
Kursant opisuje mi artykuł po raz pierwszy – nie naciskam na używanie poszczególnych słów/fraz. Własnym, „swobobodnym” językiem opowiada czego się dowiedział/a.
Zadaje kursantowi dodatkowe pytania: czemu ten artykuł, co o nim sądzisz? czy chciałbyś być w tej sytuacji? itp.
Przeglądam słowa kluczowe kursanta – szybko czytam artykuł i zapisuję dodatkowe wyrażenia (to znaczy takie, które uważam za ważne, jeśli kursant ich nie zapisał).
Używając wszystkich słów kluczowych, kursant opisuje mi przeczytany przez siebie artykuł ponownie. Tym razem ważne jest dla mnie, by użył wszystkich wyrażeń, które zaznaczył + moje. Tu, nieważna jest płynnośc wypowiedzi, a skoncentrowanie się na słowach kluczowych – użyciu ich aktywnie.
Przechodzimy do kolejnej częsci zajęć – chowam słowa kluczowe z danego artykułu i wracamy do nich na kolejnych zajęciach. – Czy kursant pamięta o czym był artykuł? Czy potrafi mi go streścić używając słów kluczowych ponownie? Obserwując różnych kursantów widzę, że pamiętają treść artykułu przez około trzy tygodnie. Słów kluczowe natomiast duuużo dłużej – bo nonstop proszę o ich używanie, robimy z nich mini testy itp.
Dlaczego BNE pomaga w uczeniu się języka?
Po pierwsze, zmusza delikwentów do robienia zadań domowych i daje poczucie czytania prawdziwych artykułów (pomimo tego, że są odpowiednio ułatwione).
Po drugie, zmusza do używania sformułowań, które wg nich są im znane, a często okazuje się, że nie. Co z tego, że kursant rozumie czytany przez siebie tekst, skoro później opowiadając mi go zupełnie nie używa wyrażeń, które twierdzi, że zna! W ten sposób udowadniam mu/jej, że ma dobrze rozwinięte słownictwo pasywnie, ale potrzebuje pracować nad nim, by stało się aktywne. Dzięki opowiadaniu mi artykułów ze słowami kluczowymi tydzień po tygodniu, pomagam im w procesie: pasywne -> aktywne.
Po czwarte,dzięki zwięzłości artykułu można go przeczytać w mig na zajęciach i potraktować jako temat small talk. Niedawno wykorzystałam kilka artykułów z BNE na zajęciach Business English z grupą C1. Każdy przeczytał inny artykuł (między innymi ten o kobiecie na księżycu), a następnie musiał umiejętnie wpleść jego treść w sesję small talkową z innymi uczestnikami grupy.
Dlaczego BNE jest dobre dla mnie?
Prawie nie wymaga ode mnie przygotowania. Mogę na szybko przeczytać artykuł przed zajęciami lub na niego zerkać w trakcie opowiadania przez ucznia (w końcu to tylko dwa akapity).
Na dodatek bardzo dużo oferuje sama strona. Mogę wydrukować pracę z synonimami, zobaczyć propozycje dyskusji, jaki oferowany jest role-play itp. Nie ukrywam, że jak mam gorszy dzień, polegam na gotowych materiałach na stronie i nie tworzę koła na nowo 🙂
A Ty wykorzystujesz Breaking News English? Jak? Podziel się w komentarzu 🙂
Jeśli uważasz, że przyda się innemu nauczycielowi treść tego artykułu – podaj go dalej, powiedz mi o tym, daj like’a tam gdzie go znalazłeś/aś… dzięki temu wiem, że skorzystasz, i jest sens dzielenia się z Wami moją kreatywnością 🙂
Ho, ho, ho – Hello!!!! Jeśli uczysz osoby dorosłe, mam dla Ciebie prezent pod choinkę 🙂
Poniższy materiał możesz potraktować jako rozgrzewkę, przerywnik, „ochładzacz” na koncu zajęć lub zajęcia konwersacyjne same w sobie 🙂 Polecam od poziomu B1 w górę 🙂
Gra składa się z 12 prezentów z pytaniami świątecznymi i jego pleców z nazwami miesięcy. Możesz grać tylko z pytaniami lub wydrukowąc plik pdf dwustronnie na grubszym papierze i mieć nazwy miesięcy po drugiej stronie.
Grę nazwałam Christmas Jeopardy ponieważ by było ciekawiej, intensywniej i „inaczej niż normalnie” powinniśmy grać w nią jak w Jeopardy, czyli nasz polskie Va Banque. Jak gra się w Va Banque zapytasz? 🙂 Już tłumaczę: uczestnicy otrzymują odpowiedź np. Krzysztof Kolumb i ich zadaniem jest zadać pytanie – Kto odkrył Amerykę? Jeśli odpowiedzą poprawnie (czyli zadadzą pytanie) otrzymują punkty.
W mojej wersji założenie jest podobne. Uczeń losuje pytanie (nazwę miesiąca), czyta po cichu pytanie, a następnie na nie odpowiada. Pozostali w grupie / parze słuchają i na podstawie szczegółów w odpowiedzi mają zdecydować jakie było pytanie na prezencie.
Jest to dużo ciekawsza opcja niż standardowe – „przeczytaj pytanie i podyskutujmy”. Pozostali w grupie / parze dużo uważniej słuchają, chcą zgadnąć odpowiedź.
Procedura z miesiącami „na plecach” – A:
Uczniowie pracują w cztero-osobowych grupach lubdwójkach. Uczeń rzuca dwoma kostkami, lub kostką w kostce – mój nabytek z Tigera sprzed lat.
Uczeń w zależności od wyrzuconych oczek (w końcu może być max 12!) wybiera odpowiedni prezent (np. 3 – > Marzec) i odpowiada na pytanie.
Reszta grupy zgaduje jakie mogło być pytanie na prezencie.
Po odgadnięciu pytania, reszta grupy czyta pytanie i również na nie odpowiada.
Jeśli powtarzy się suma wyrzuconych oczek – w pierwszej kolejności uczeń odpowiada na pytanie ze stycznia (taka opcja nigdy nie wyskoczy na kostkach), a następnie musi samemu/ samej wymyślić pytanie, odpowiedzieć na nie i dać reszcie zgadnąć (małe wyzwanie dla wyższych grup)
Procedura z miesiącami „na plecach” – B:
Jeśli nie masz kostek możesz inaczej decydować, kto jaki miesiąc ma wybrać. Np:
wybierz prezent z nazwą miesiąca, w którym się urodziłeś/aś
wybierz prezent z nazwą miesiąca, w którym urodziło się Twoje dziecko / mąż / mama / kot
wybierz swój ulubiony miesiąc
wybierz miesiąc, którego nienawidzisz.
Jeśli uczniowie grają w czwórkach powinni najpierw wybrać swoje trzy miesiące na podstawie twoich kryteriów, a potem zacząć zabawę.
Procedura z samymi pytaniami na prezentach C:
Uczniowie pracują w czwórkach lub parach. Potasuj wszystkie prezenty i roztasuj pomiędzy wszsytkich w grupie.
Każdy spogląda na swoje trzy pytania i przygotowuje odpowiedzi.
Uczeń wybiera jedno z pytań i na nie odpowiada.
Reszta próbuje zgadnąć, co to było za pytanie, a następnie sami próbują na nie odpowiedzieć
Procedura z samymi pytaniami na prezentach D:
Jeśli chciałabyś / chciałbyś stworzyć z pytań planszę – np. węża – ułóż z nich „ścieżkę”. Następnie dodaj na karteczkach post-it pola funkcji: START, FINISH, ROLL THE DICE AGAIN, GO BACK 2 SPACES, GO BACK TO START, ASK YOUR PARTNER ANOTHER XMAS QUESTION i rozłóż je pomiędzy prezenty.
Uczniowie umieszczają „pionek” na polu funkcji „start”. Pierwszy uczeń rzuca kostką i porusza się o odpowiednią liczbę pól na planszy.
Jeśli stanie na prezencie, musi wybrać swoją „ofiarę” i zadać jej pytanie z pola.
Kolejny uczeń rzuca kostką i porusza wybraną liczbę oczek, jeśli stanie na tym samym polu co poprzedi uczeń musi zadać pytanie komuś innemu.
Uczniowie grają póki ktoś nie dotrze do mety
Ta zabawa sprawdzi się w większej grupie.
Ja osobiście będę grać w wersję A – uważam, że będzie najciekawsza.
Odgrzebany post sprzed lat dla osób, którym mogło umknąć.
Patrząc na ten film dzisiaj (2025 rok) – to chyba nie byłoby to już clumsiness a typowe objawy ADHD – prawda? 😀
Przeczytaj pomysł na lekcję:
Często korzystam z Facebooka. Zarówno jako prywatny użytkownik, jak i osoba publiczna ze swoją stroną o szkoleniach, materiałach, itp. Zresztą, jeśli czytacie tego bloga, zapewne ją znacie 😉
Przeglądając swoją ścianę i multum grup, do których należę często widzę świetne materiały video. Pomysłów na ich wykorzystanie lub dyskusję – multum! Zapisuję je na później z zamiarem wykorzystania na zajęciach, a potem….. zapominam o nich. 🙂
Co zrobić, by o nich nie zapominać? Opisywać je na blogu! Plus dla mnie, bo jak już o tym napiszę, to na pewno nie zapomnę i będę mogła do tego wracać. I plus dla Was bo będziecie mieli pomysł na zajęcia, do których w ogóle nie musicie się przygotowywać 🙂
Bardzo realistycznie nagrany filmik o tym jak to jest być niezdarnym w życiu. Sama jestem mega niezdarna (mam ADHD? 😉 ), więc utożsamiam się z tym materiałem w prawie 100%! Film nie ma żadnych dialogów – dzięki temu może być wykorzystany na zajęciach każdego języka!
Zajęcia konwersacyjne:
Czy jesteś niezdarny? czy znasz kogoś, kto jest?
Jakie znasz przykłady „niezdarstwa”? Napisz z partnerem jak najwięcej przykładów <- rywalizacja drużynowa
Obejrzyjcie materiał video i sprawdźcie ile z tego co wymyśliliście jest w filmiku.
Który z przykładów w materiale najczęściej Wam się przytrafia?
Osoby czytające dany artykuł tworzą grupę i omawiają wspólnie co przeczytali i w jaki sposób streszczą swój artykuł pozostałym członkom grupy.
Studenci A łączą się ze studentami B i opowiadają sobie o swoich artykułach.
Na samym końcu omawiacie ciekawe słownictwo i wyrażenia z każdego z artykułów.
Jeśli nie masz czasu na artykuły na zajęciach, zadaj je do domu przed obejrzeniem materiału video. Dzięki temu każdy przeczyta swój artykuł na spokojnie, przygotuje słownictwo i będzie przygotowany na opowiadanie na kolejnych zajęciach. Po omówieniu artykułów przeprowadź punkty 1-6 🙂
Czy powinien istnieć na świecie język rozumiany i akceptowany przez wszystkich i przede wszystkim łatwy do nauczenia się bez zbędnych reguł?
Dlaczego esperanto się ie przyjęło? Ile osób na świecie mówi językiem esperanto?
Kursanci oglądają materiał video. Wyjaśnij pojęcie pidgin zanim zaczniecie.
Czy chciałbyś uczyć się takiego „języka”?
Czy mógłby taki język funcjonować w Twojej pracy?
Dla bardzo kreatywnych: wymyśl swój język: Jak będzie czasownik „Być”. jak bedą w Twoich języku kolory, liczby? Jak się przedstawisz? ile będzie czasów? Jak będzie „ja, ty on …”?
Jeśli uczysz licealistów, możesz z tego zrobić cały projekt i ułożyć prosty dialog z wykorzystaniem Twojego nowego języka
Podoba Ci zamysł takich zajęć? Zobacz moją książkę!
230.00zł–260.00złZakres cen: od 230.00zł do 260.00zł
Zajrzyj do środka: Zobacz stronę tego produktu Ambitna ksiażka dla ambitnych uczniów i ambitnych nauczycieli. Czym są Peachy Conversations i dlaczego znowu ktoś Ci oferuje materiały konwersacyjne? To bardzo ambitny podręcznik dla nieprzeciętnych uczniów na poziomach B1-C2 To owoc ponad 14 lat pracy, wydany i wysłany pod Twoje drzwi To kopalnia kart pracy (72 karty pracy) i notatek nauczyciela, w których dzielę się autentycznymi […]
Wybierz opcje
Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu
Wpadłam na pomysł halloweenowy zainspirowana jedną grupą na fejsbuku, w której się udzielam.
Fakt 1: Większość młodzieży ma smartphone;
Fakt 2: Większość młodzieży ma Fejsbuk, snapchat, instagram, TIktok lub inne cudowne social media i dostęp do internetu.
Fakt 3: Młodzież lubi robić sobie selfie, szczególnie jeśli mogą poszaleć 🙂
Czemu tego nie wykorzystać?
Aby móc przeprowadzić te zajęcia musisz mieć:
-> skrzynkę mailową,którą udostępnisz grupę
-> konto na Padlecie / umiejętność tworzenia tam „wallów”
-> Internet
-> Projektor / interaktywną tablicę – bez tego ani rusz! Lub jeśli uczysz online to podziel się ekranem 🙂
-> Konto na social media tak byś samemu / samej stworzyć sobie personę
Jak to widzę?
Wyciągamy telefony, wchodzimy na Sociale, aplikujemy szalone filtry i robimy sobie selfie.
Klikamy SAVE
Prosimy kursantów by wysłali nam swoje „potwory” na maila (lub pomijamy ten punkt w przypadku punktu 5)
Ściągamy zdjęcia wszystkich i wyświetlamy na ekranie LUB Jeśli czujemy się dobrze w Padlecie to tworzymy na stworzonej wcześniej przez Ciebie ścianie QR code, uczniowie skanują kod, wchodzą na Twój Padlet i uploadują swoje potwory bezpośrednio na padlet (bez wysyłania ich Tobie) – to oszczędzi sporo czasu.
Każdy kursant musi dla swojego potwora – persony – stworzyć imię, super moc, najsłabszy punkt, miejsce zamieszkania itp.
Zbieramy pomysły na tablicy (lub w padlecie)Prosimy kursantów by ułożyli z wszystkimi postaciami jakąś krótką historię – może chcemy poćwiczyć czasy przeszłe? Słownictwo halloweenowe?
Za pozwoleniem uczniów wszystkie potwory lądują w jakimś fajnym miejscu – drukujemy, publikujemy na swoich socjalach i mamy fajnego halloweenowego posta 😀
Wyzwania:
Duże grupy –> myślę że optymalna liczba kursantów to 5-8 osób
Brak social mediów (unlikely, ale…) –> niech kursanci pracują na jednym telefonie – chodzi tylko o zrobienie jednego szalonego zdjęcia
Brak wyobraźni -> na pewno często robią sobie selfiaczki z filtrami. NA pewno będą dostępne halloweenowe lub inne i sobie zrobią zdjęcie…
Zobacz dostępne materiały halloweenowe, które zrobią Ci lekcje w moim sklepie:
Dam sobie uciąć palec, że każdy z nas kiedyś miał „dodatkowe” 5-10 minut w trakcie swoich zajęć i nie wiedział co zrobić.
A może odwrotnie do świetnej lekcji zabrakło nam jakiegoś angażującego tematu na rozgrzanie?
A może tak jak ja, pracujesz w firmach, gdzie często kursanci przychodzą spóźnieni. Co wtedy? Ruszać z kopyta z głównym tematem zajęć nie czekając na resztę? A może właśnie stworzyć rozgrzewkę, która w ogóle nie nie wymaga od Nas żadnego przygotowania?
Dzisiaj na tapetę wchodzi świetna stronaBrainy Quotes, której używam od lat, właśnie w sytuacjach „awaryjnych”. 🙂 Jak najlepiej zaangażować naszych słuchaczy? Dać im temat do dyskusji. Jaki? To już zależy od Was i strony poniżej. Wystarczy wybrać jakiś cytat i zobaczyć co nasi kursanci / słuchacze o nim sądzą.
Dlaczego Brainy jest tak cennym źródłem dla nas – nauczycieli?
Po pierwsze, jest bardzo przejrzysta. Możemy wyszukiwać cytaty wg tematu lub wg konkretnej osoby. Ja zazwyczaj staram się wybierać tematy pasujące do profilu grupy (np. biznes, ekonomię, pieniądze, technologię, politykę dla grup biznes) lub proszę kursanta o podanie tematu (jest ich naprawdę mnóstwo!)
Po drugie, cytaty są przyjemne dla oka i mają mało tekstu. Spora ich część jest na ładnym, estetycznym tle, dzięki czemu możemy je przekleić do prezentacji w Powerpoincie, wyświetlić na ekranie lub zakodować w kodzie QR, który nasz kursant może zeskanować i wyświetlić u siebie w aparacie.
Po trzecie, jeśli lubimy dreszczyk emocji i ryzyko możemy przejśc prosto do zakładki Quote of the day. Tam, jak sama nazwa wskazuje, codziennie pojawia się nowy cytat. Może to być cokolwiek, dlatego napisałam o dreszczyku emocji. Dzisiaj (20/08) cytatem dnia jest:
Taki temat powinien skłonić do rozmowy o zdrowiu, uprawianiu sportów, lenistwie ale nie każdemu się może taki temat podobać 🙂
Po czwarte, każdy cytat łatwo jest skopiować, zsharować (np. na swoim facebooku) i wykorzystać z różnym rodzajem kursanta.
Jeśli to osoba przygotowująca się do matury– napisz esej, w którym wykorzystasz cytat dla poparcia swojej tezy na temat _____;
Jeśi to osoba przygotowująca się na egzaminu FCE , CAE – wybierz 4 cytaty, które będą idealne do kampanii reklamowej na temat ____. Następnie ze swoim partnerem zdecydujcie które dwa są najlepsze;
Jeśli to osoba dorosła na kursie – znajdź cytat, który Ci się podoba i opowiedz swojemu partnerowi;
Jeśli to zajęcia indywidualne – wybierz interesującą Cię tematykę, porozmawiajmy a następnie podsumuj naszą dyskusję w kilku zdaniach;
jeśli to grupa biznesowa – przeprowadźcie debatę na temat ____: każdy wybiera najlepszy wg niego cytat i wspólnie decydujemy co będzie dewizą firmy;
I oczywiście pomysłów będzie dużo dużo dużo więcej 🙂
Zastanawiałaś się kiedyś, jak bardzo wizyta u lekarza podobna jest do pierwszych zajęć językowych z nowym uczniem? Zdziwiona? Przeanalizujmy!
Pacjent przychodzi o lekarza. Opisuje swoje problemy zdrowotne, historię choroby.
Lekarz ( w zależności od specjalizacji oczywiście) ostuka, posłucha, popatrzy, pomaca.
Lekarz stawia diagnozę i zapisuje odpowiednią kurację. Mówi pacjentowi co powinien i nie powinien robić.
Pacjent wraca do domu z zaleceniami i się do nich stosuje
No to teraz popatrzmy na początek współpracy z uczniem:
Uczeń przychodzi do nas. Nie zna dokładnie swojego poziomu, czasem nie wie jaki ma cel. Mówi: „chcę lepiej mówić”, „chcę czuć się pewniej”, „chcę pozbyć się bariery językowej”. Zaczynacie rozmowę.
Zadajesz odpowiednie pytania, słuchasz, robisz notatki. Ciągniesz za język – chcesz dowiedzieć się jak najwięcej! Czy Twój uczeń potrafi to, czy potrafi tamto? Czy umie porozmawiać o tym? Czy umie zapytać Cię o tamto?
Przedstawiasz swoje wnioski – mocne i słabe strony ucznia, nad czym musicie pracować, ile czasu tygodniowo musi poświęcać na naukę. Dobieracie materiały, rozmawiacie o celach itp.
Uczeń wraca do domu z przeświadczeniem, że się nim zaopiekowałaś. Wie gdzie jest językowo i gdzie będzie, jeśli poświęci odpowiednią ilość czasu na naukę.
Tak jak pacjent przychodzi z problemem i chce wyzdrowieć, tak Twój uczeń indywidualny przychodzi do Ciebie z potrzebą językową, a Ty musisz do zdiagnozowaćm wymyślić „kurację” i sprawić by „wzydrowiał”.
To co? Jesteś lekarzem? Przeprowadzasz diagnozę na pierwszym spotkaniu? Wiesz jak to robić?
Jeśli potrzebujesz pomocy, możesz zajrzeć do mojego sklepu. Tam przygotowałam dwie analizy potrzeb: dla języka ogólnego oraz języka biznesowego. Materiały zostały przygotowane po polsku – by każdy nauczyciel językowiec mógł skorzystać. Plansze są w języku angielskim oraz w języku polskim.
Nowy rok szkolny/akademicki coraz bliżej, pora na gotowe zajęcia / pomysł na łamacz lodowy – ICE BREAKER. Zajęcia jak zwykle pod kątem anglistów ale mogłyby być spokojnie przeprowadzone na zajęciach innego języka również. 🙂 Pomysł zaczerpnięty od mamusi <3
Komu polecam te zajęcia?
Licealistom lub osobom dorosłym od poziomu minimum A2 (Pre-Intermediate). Zazwyczaj przeprowadzam je jako drugie lub trzecie w semestrze z nową grupą.
Chodzi przede wszystkim o to, by poznać oczekiwania grupy względem nauczyciela
A zajęcia oparte są o znajomość przymiotników związanych z charakterem.
Procedura:
1) Słuchacze w parach robią burze mózgów i przypominają sobie przymiotniki związane z charakterem
Jeśli masz dużą grupę możesz podzielić pary na wymyślanie przymiotników pozytywnych i negatywnych i potem zebrać wszystko do przysłowiowej „kupy” na tablicy lub poprosić reprezentantów grupy o zapisanie ich na tablicy.
2) Pokaż wszystkim obrazki czterech znanych osób.
Zazwyczaj pokazuję: Jasia Fasolę, Sherlocka Holmesa, Hamleta i Fidela Castro.
Wszyscy moi dorośli znają te postacie, natomiast jeśli uważacie, że grupa młodzieży może nie znać Fidela czy Hamleta, zawsze możemy zmienić postaci np. na Voldemorta albo Dartha Vadera. Ogólnie zależy nam na postaciach, które mają mniej więcej takie cechy charakteru:
3) W parach / grupach: burza mózgów – jakie cechy osobowości mają te cztery postaci?
Jeśli zebraliście przymiotniki na tablicy, możemy zasugerować grupie by po prostu dopasowali cechy charakteru do postaci lub w większych / innych parach wymyślali przymiotniki. Oczywiście, będziemy potrzebni – na pewno pojawią się pytania, także proponuję zaopatrzyć delikwentów w słowniki lub pozwolić korzystać z telefonów.
Jeśli z jakichś powodów zabraknie kluczowych przymiotników przy każdej z postaci, możemy im zasugerować jakieś (np. z tabelki powyżej), by kolejny etap zajęć był udany.
4) Dyskusja: Który z czterech postaci byłby najlepszym nauczycielem?
To jest kluczowy moment zajęć. Słuchacze mają do dyspozycji wszystkie przymiotniki, cztery postaci i teraz w większych grupach powinni przedyskutować, która z postaci byłaby najlepszym dla nich nauczycielem (języka). By lekko im ułatwić dyskusję, możemy powiedzieć, że jest możliwa opcja 50/50 (np. 50% Fidel 50% Fasola)
To jest jeszcze ten moment, gdzie powinniśmy słuchać naszych kursantów i ich upodobań. Niektórzy będą fanami Fidela (bo potrzebują bata nad głową), inni Sherlocka (bo jest analityczny i przywiązuje wagę do szczegółów) a jeszcze inni Fasoli (bo jest śmieszny kreatywny i przyjacielski). Zazwyczaj Hamlet jest na samym końcu listy i zdecydowanie wygrywa mieszanka Sherlock – Castro lub Sherlock – Fasola.
5) Zbierz głosy słuchaczy na karteczkach i podlicz
Przelicz wszystkie anonimowe głosy i zapisz wyniki na tablicy. Opowiedz im o swojej metodzie nauczania i o tym którą Ty jesteś mieszanką postaci. Jeśli grupa wybierze tylko Jasia Fasolę (tak się dzieje zazwyczaj w liceach), to wyjaśnij, że odrobina Fidela też jest potrzebna 🙂
6) Zadanie domowe 🙂
Tu mamy kilka wariantów 🙂
a) dla licealistów -> jaką Wy jesteście mieszanką postaci (np. Batman i Bart Simpson), jak byś siebie opisał/a?
b) wersja łatwiejsza -> opisz siebie przymiotnikami (na następnych zajęciach zastanowimy się wspólnie z grupą jaką mógłbyś / mogłabyś być postacią / mieszanką
Dlaczego przeprowadzać te zajęcia?
Założenie jest takie, by na pierwszych zajęciach poznać jakiego typu nauczyciela grupa oczekuje, a na drugich poznać samych kursantów.
Tak jak pisałam wcześniej nie polecałabym tych zajęć jako pierwszych, ale już jako drugie lub trzecie powinny ładnie dać się przeprowadzić i będą dobrym lodo-łamaczem 🙂 Poza tym, moga być dobrym wprowadzeniem do omawiania przymiotników związanych z charakterem.
A Wy? Jakie macie lodołamacze? Pochwalcie się!
Zapraszam Cię do mojego sklepu jeśli szukasz analizy potrzeb na pierwsze spotkanie z uczniem indywidualnym! Przygotowałam zarówno materiały dla języka ogólnego i biznesowego ! Sklep
Dzień Ziemi to dobry czas na stworzenie kolejnych kart pracy dla Was 🙂 Lubię tworzyć tak zwane role-plays. Była wena, więc powstały aż trzy:
Scenka 1: Weekend. Mąż/żona zmęczony/a, współmałżonek/małżonka chce sprzątać las i udzielać się. Czy wyjście dojdzie do skutku? A co jak wkroczy kolega/koleżanka i zacznie dodatkowo namawiać?
Scenka 2: Miliarder chce wybudować fabrykę swoich ulubionych samochodów. Myśli o zasilaniu jej energią słoneczną lub wiatrową. Kogo wybierze?
Scena 3: Lokalny Kebs za dużo śmieci w okolicy – pora coś z tym zrobić! Czy uda się spotkanie z właścicielem w trakcie protestu? A co jak wkroczy do rozmowy głodny klient pragnący kebaba?
Możesz je pobrać ze sklepu za darmo o TUTAJ. Przy okazji zobacz jakie jeszcze role-plays oferuję: