So many people knocking on your doors it must be truly frustrating 😉
The concept here is based on connected speech with future simple (will). I pay huge attention to this area when I teach my students. My latest speech on teaching pronunciation creatively in Stryszawa for the Teacher’s Conference showed my techniques on short will forms. If you’re a teacher and you missed it, don’t worry! I’ll have another session on this at a different conference. Or since the session was recorded, you’ll be able to see it when it comes out! 🙂
What is this joke about?
Church will be the best place…. -> church’ll -> Churchill
Normally, only the pronouns (I, you, he, she, it etc) are contracted, as shortening all words with will would make them very difficult to pronounce.
However! these are knock knock jokes and the purpose of such is to make people laugh (or in this case learn something as well).
I have 30 minutes to write this post as it is almost Day 5 and you still haven’t received day 4 🙂 Do you remember Day 3, 2, or 1? No worries! I’ll post links at the end of this post 🙂
Enough, chit chat – let’s get cracking!
Normally with knock knock jokes the punch line (most important part) is the final line. Why? It reveals the actual joke (see – Robin Banks or Beef fair).
This time, it’s different 🙂 Where is the joke you’ll ask? Well, it’s the „boo who?„.
If we’re thinking pronunciation again (all knock knock jokes are about that), then what the speaker is actually saying is „boohoo” – and that is the onomatopoeic sound for crying loudly.
„Boohoo, nobody loves me!!!!”
(something like the Polish – chlip chlip)
Naturally if someone was saying „boohoo”, the response would be – oh please don’t cry!
Good one isn’t it? Which one is your favorite so far?
Time for another day of knock knock jokes with an explanation. If you missed Day 1 go and check it out.
So:
I like knock knock jokes where the joke can functional as a name 🙂 It’s short and precise and doesn’t require too much explanation.
Robin Banks would be an excellent name for a thief in a board game 🙂
Why? The play on words is based on how „robbing banks” is pronounced. You may have noticed that very often verbs are written a bit differently when the message is more relaxed, informal etc:
Example:
chilling -> chillin’
A: Whatcha doin’? (what are you doing?)
B: Just chillin’ (I’m just chilling)
Notice one more thing 🙂 Remember yesterday? I told you about „pootcha”, in the example above we have „whatcha” – same technique . 🙂
It’s been a long time since I had a purely „for students” post. Time to change that 🙂
This time a week of very intelligent knock knock jokes I got from „The Wicked Book of Knock Knock Jokes” (purchased at the 4th Teacher Convention)
The series this week will feature the knock knock joke (the pic) and an explanation of the joke below it 🙂
Let’s get to it!
Of course a butcher is a person that works with raw meat.
The play on words in this case is all about the way you would quickly say „put your left leg let in, your left leg out” – (connected with dancing) .
The „put your”would sound like „pootcha” and this is very close to „butcher” (especially if pronounced by a Brit)
Also thep sound and b sound in English are plosive sounds (meaning they kind of „explode” when you pronounce them) and they are direct opposites of each other:
p being a voiceless sound and b being voiced.
Stay tuned for another Knock knock joke and explanation tomorrow 🙂
This post will be regularly updated as more videos with me as a presenter / co-presenter premiere on Oxford Online English. Have a look below. If you have a youtube account, comment, like and pass it on! We will be grateful!!!
Do you often lack grammar materials to use in the classroom or you don’t have enough time to look for new ones?
Are you looking for ready-made board games / games / materials that you can simply take to the classroom and use?
Do you teach adults / teens?
If your answer is YES then this training is for you!
What are we going to do?
First off, I’ll show you how you can have a grammar-packed lesson based on speaking with very few handouts.You’ll also see how ones game can be used in a variety of ways with very different levels and various students. Sometimes even to teach a different language!
You’ll leave the training with a head bursting with ideas and pockets full of materials!
For one, I import IMAGINARIUM CARDS(the Russian equivalent of Dixit – a much more mature and thought-provoking collection of beautiful cards). These cards are not available in Poland you can only get them at my workshop 🙂 They are brilliant for teaching adults, provoking discussions, boosting creativity. As they have more details than traditional Dixit cards (and they are created for adults) you can use them in multiple ways. What’s also worth mentioning is the fact that they are created by 12 different artists. This means each card is a little bit different, there are multiple themes and topics. Some are dark, funny, slightly sexist, a lot are fairy-talish, many post-apocaliptic etc. Have a look:
Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.
Each attendee receives one set of 98 cards.
If you fall in love with them like I did you will want all sets (there are five!)
During the training I will show you how you can use these cards to play various grammar games with various levels and different types of students (adults or teens)
If time allows, we will also „play with” REGIPIO puzzles, think how to use post-it notes, story cubes and more!
Oh! I almost forgot 🙂 Each attendee also gets a 40-page booklet with my ready-made grammar games that can be played with various levels. All based on speaking, most in color. During the training I explain how to use each game, how to adapt it to different levels and we also test the more difficult ones. New takes on Battleships, tic tac toe (noughts and crossses) and other board games!
This training +70 games / idea / techniques that you can simply take away and use in your classroom!
You will also get discount codes for various publishing houses and could win a prize 🙂
Schedule:
Session 1:Going over the booklet, brainstorming, playing some of the games
W parach / grupach / indywidualnie kursanci omawiają pytania. Pojęcia: elliptic ad, hyperbolic ad, subliminal message wyjaśnione w nawiasach.
Przy pojęciu AIDA proponuję zrobić dyskusję. Możemy również pogłębić kursantom wiedzę pokazując im TO (wariacje AIDY)
Po przegadaniu pytań, włączamy uczniom filmik Ellen. Za pierwszym razem – ogólne wrażenie, użyteczność produktów itp. Za drugim razem, kursanci decydują czy dane pytanie jest prawdą czy fałszem.
Gwóźdź programu: Przygotowanie grupy / par do mini prezentacji. Jeśli kursanci są marketingowcami, nie powinni mieć problemów z przygotowaniem pitchu. Jeśli jest to po prostu grupa dorosłych / młodzieży, możemy zasugerować rozwiązania: grupa docelowa – kury domowe? pracujący rodzice? Gdzie zareklamować produkt – hipermarkety? internet? Telewizja śniadaniowa? W parach / grupach kursanci przygotowują prezentacje biorąc pod uwagę myślniki bullet points.
5. Po prezentacji wszystkich produktów, kursanci wspólnie zastanawiają się, czy kupiliby te produkty. Produkty dostępne są na aliexpress. W ramach ciekawostki możemy pokazać ich prawdziwe ceny: Peel Gloves, Egg Peeler, T-shirt Folder,
Pobierz:
Aby pobrać materiał, kliknij powyżej i zapisz się do newslettera (Twoje dane nie będą dalej udostępniane.) Po zapisaniu się, dostaniesz maila, którego musisz potwierdzieć, następnie przyjdzie link do pobrania zajęć 🙂
Jeśli już jesteś zapisany/a sprawdź skrzynkę – na pewno już je dostałeś/aś)
Właśnie zakończyły się dwa baaaardzo intensywne szkolenia metodyczne dla anglistów w Katowicach. Jestem padnięta, bolą mnie stopy, ale jestem przeszczęśliwa!
Dzieliśmy się pomysłami i dzięki Julii, Karolinie i Ani, mam inspirację na stworzenie kolejnego kreatywnego handouta, aż mnie rączki świerzbią, by wejść do canvy i zacząć tworzyć TERAZ!!!!
W niedzielę otrzymałam najlepsze wyniki ankiet EVER! Dostałam trzy maksy: za swoją wiedzę i przygotowanie, sposób przekazywania informacji oraz ogólną atmosferę. Ogólna ocena szkolenia również była rewelacyjna : 1.1 (gdzie 1 jest oceną najwyższą, a 5 oceną najniższą)
1- najlepsza ocena, 5-najgorsza!!!!
1- najlepsza ocena, 5-najgorsza!!!!
3. W sobotę dowiedziałam się, że jestem „kobietą – karabinem maszynowym” – co prawda było to napisane jako minus, ale potraktuję to jako komplement i wyciągnę wnioski 🙂
4. Dostałam ocenę „0” czyli wychodzącą ponad skalę za pomysły na Imaginarium!
Kochani! kolejny pomysł na zajęcia. Kolejny już zbiór ilustracji z Bright Side.
Jeśli nie miałaś/eś okazji zobaczyć poprzedniego pomysłu, zobacz tutaj.
Tym razem różnica między miłością przed 30, a miłością po 30stce. Temat na pewno dobry na Walentynki, Dzień Kobiet, ale z braku laku może być fajną rozgrzewką przed jakimiś bardziej poważnymi zajęciami konwersacyjnymi na temat kontaktu z drugim człowiekiem, cywilizacji 21 wieku itp.
Osobiście nie wybrałabym wszystkich 13 stu ilustracji (za dużo czasu zajmie), a max 5 i to takich, które moga być odpowiednie dla danej grupy.
Najlepiej się oczywiście sprawdzi w grupie 30+ z dobrze znającymi się ludźmi szczególnie jeśli grupa jest mieszana 🙂
Tak jak kiedyś pisałam za pierwszym razem -> ilustracje można porozwieszać po sali, lub co ja zrobiłam ostatnio -> skopiować najważniejsze obrazki do powerpointa i wyświetlić na ścianie.
Z idiomami związanymi z miłoscią. Można je znaleźć TU , TU i TU.
Z czasami przeszłymi: wymyślanie historii spotkania, zakochania, zerwania (można do tego wykorzystać słownictwo z punktu pierwszego z którejś ze stron)
Z konwersacjami o relacjach międzyludzkich
Z zajęciami o stereotypach: kobiety vs mężczyźni <- do tego idealnie nada się filmik: „The Tale of Two Brains”
Na Dzień kobiet -> zacząć od komiksów, wprowadzić kilka wyrażeń związanych miłością. Przeprowadzić Role-play. Można n a przykład wykorzystaćcoś z tej strony.
A Wy jak wykorzystalibyście ten materiał i co dalej?
Zobacz gdzie będę ze swoimi szkoleniami–>> TUTAJ <<–
Co zrobić gdy kursant pyta, „a jak jest X po angielsku?” albo „co to znaczy X?
Nie ukrywajmy, w tym zawodzie to nasz chleb powszedni zarówno z kursantami młodszymi jak i dorosłymi. Czy zawsze dajecie pytającemu odpowiedź? Ja nie 🙂 Poniżej kilka moich sposób na promowanie niezależności kursanta. Post skierowany jest do nauczycieli osób dorosłych i młodzieży.
#1 QR Codes to the rescue!
Często gdy daję swoimi podopiecznym karty pracy, udostępniam im również kilka QR kodów z wbudowanymi słownikami. Przede wszystkim nie chcę by korzystali z wujka Googla i próbuję pokazać im, że skorzystanie z internetowego słownika może im więcej dać niż pójście na łatwiznę. Sporo moich ćwiczeń w parach / grupach oparta jest na robieniu małego dochodzenia. Każdy kursant dostaje około 10 wyrażeń, które w niedługim czasie będzie musiał wyjaśnić swojemu partnerowi. Jeśli dane wyrażenie już zna – super. Jeśli nie, musi zeskanować kod i zapisać synonim, definicję lub tłumaczenie danego wyrażenia (w zależności od poziomu). Słowniki, które im udostępniam często oprócz przykładów podają również kolokacje, na które również zwracam kursantom uwagę. A uczestnicy moich szkoleń wiedzą, że jestem niczym zdarta płyta. Kolokacje, kolokacje i jeszcze raz kolokacje – żadne wyrażenie nie powinno być uczone w izolacji.
Gotowe zajęcia z wykorzystaniem QR kodów możecie pobrać tutaj: Manipulation and Persuasion
#2 A Ty, jak myślisz?
Angażowanie innych to moja specjalność 🙂 Jeśli grupa jest na poziomie co najmniej B1, wiedzą, że nie ma łatwo. Pada pytanie o słowo – pada odpowiedź „zapytaj swoich kolegów, może któryś je zna”. Dopiero jak się okazuje, że nikt nie zna danego wyrażenia, to wkraczam do akcji. Nikt nie jest alfą i omegą, dlatego czasem i ja nie znam danego wyrażenia (szczególnie w dziedzinach English for Specific Purposes). W momencie kiedy kursanci spekulują na temat słowa, ja mam minutę na szybkie sprawdzenie słowa na telefonie. Dzięki temu wychodzę na mądrzejszą niż jestem 😉
#3 Pokażę Wam!
Jestem wielką fanką używania słowników na zajęciach (patrz punkt 1). Zatem gdy pada pytanie „jak wymówić X” lub „co to X?”. Jeśli nie stosuję metody #1 lub #2, to do akcji wkracza „bramka numer 3” 🙂
Na 95% moich zajęć mam projektor lub telewizor podpięty do laptopa. W pozostałych przypadkach mam na tyle małą grupę, że po prostu mogę im pokazać wpis ze słownika z ekranu komputera.
Zazwyczaj korzystam z zasobów Cambridge’a lub Longmana
Słownik nie gryzie, wręcz przeciwnie! Daje szansę na zapoznanie się z danym słowem / wyrażeniem bardziej dogłębnie. W słowniku „Kambridżowskim” kursant często może zobaczyć na jakim poziomie jest dane słowo i zapoznać się z jego prostą definicją. W słowniku Longmanowskim nie tylko mamy wymowę wyrażenia a również całych przykładowych zdań! Do tego kolokacje są wyraźnie wytłuszczone.
Pokazanie kursantów konkretnych wyrażeń jest również okazją do przećwiczenia wymowy. Oprócz wysłuchania jej w poszczególnych akcentach, wprowadzam elementy zapisów fonetycznych. A Przy przesłuchiwaniu całych zdań (z Longmana) zwracam kursantom uwagę na connected speech
A Wy? Jakie macie sposoby na pracę ze słownikiem?
Pozwalacie kursantom korzystać z telefonów? Używacie QR kodów? Przynosicie papierowe na zajęcia?