Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Zostało Ci ostatnie 10 minut zajęć i nie wiesz co zrobić? Wprowadź szybkie i efektywne karty pracy z wymowy ze szkolenia Jus’ Say It Mini, z kodem: WYMOWA 10% taniej!
Przedstawiam Wam Propozycję szkoleń technologicznych (na razie dostępne tylko w Krakowie)
Na każde szkolenie koniecznie musisz wziąć komputer (najlepiej Windows) z dostępem do internetu, najlpiej również z pakietem Office (word, powerpoint itp)
Tech Savvy 101 – Pierwsza pomoc lektora
Te warsztaty przewidziane są dla osób, które na codzień stronią od technologii,
a chciałyby umiejętnie nauczyć się z niej korzystać. W szkole telewizory, komputery, internet? Pora się nauczyć z nich korzystać! 🙂
Na dobry początek –> Obsługa pdfów: edycja offline i online, wycinanie elementów ekranu, drukowanie do plików, tworzenie kart pracy w wordzie.
Kahootomania ->Czyli platforma edukacyjna Kahoot od podszewki. Znasz ale jeszcze nie miałeś/aś okazji skorzystać? Nie znasz, a chciałbyś wprowadzić edukacyjne wow na zajęciach? Nauczymy się tworzyć cztery różne rodzaje kahootów, dowiemy się jak importować i edytować istniejące quizy, jak grać z uczniami na żywo na lekcji oraz poznamy inne tajemnice tej aplikacji
QR CODES -> w dwudziestym pierwszym wieku, bez kodów to jak bez nogi. 🙂 Dowiemy się w jakie gry grać z wykorzystaniem kodów, jak je tworzyć i jak wykorzystać na zajęciach
Całość spotkania zajmie około czterech godzin zegarowych. Każdy uczestnik otrzyma również certyfikat i kawę / herbatę / słodkości
Cena: 150 zł
Tech Savvy 2.0
To szkolenie skierowane jest do osób, które czują się dosyć swobodnie w sieci
i szukają kolejnych inspiracji na zajęcia. TS2 jest również dla Ciebie, jeśli masz dość robienia wielu kart pracy, a chciał(a)byś usprawnić przygotowywanie do zajęć właśnie poprzez korzystanie z (prawie) gotowych rozwiązań i/ lub chciał(a)byś nudne ćwiczenie z książki zamienić w interesujący quiz.
Uczenie za pomocą teleturniejów! Tworzenie takich quizów jak: Familiada, Va Bank, Milionerzy oraz pomysły na to jak je wykorzystać na zajęciach
Jak łatwo stworzyć krzyżówki, karty bingo, wisielca i wiele innych za pomocą google docs!
Inne użyteczne narzędzia dla nauczycieli, które ułatwiają przeprowadzanie zajęć.
Całość spotkania zajmie około czterech godzin zegarowych. Każdy uczestnik otrzyma również certyfikat i kawę / herbatę / słodkości
Cena: 150 zł
Interesuję Cię to szkolenie? Napisz mi o tym! Mogę przyjechać do Twojej szkoły i wytrenować wszystkich językowców!
Obiecałam Wam planszówkę. Small Talkowa gra okazała się być wielkim przedsięwzięciem, nie do zrobienia przeze mnie w Canvie. Co oznacza, że najprawdopodobniej zaowocuje to stworzeniem prawdziwej planszówki, takiej z krwi i kości. I can’t wait! Będzie jedno spełnione marzenie <3
Ale wróćmy na ziemię. 🙂 Around We Go byłam w stanie przerobić i mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu zastąpi to co obiecałam 🙂 Zacznijmy!
O co chodzi? I z czym to się je?
Podstawowa wersja ma za zadanie pomóc uczniom / słuchaczom przećwiczyć przede wszystkim pytania o drogę oraz przyimki (obok, niedaleko, pomiędzy, naprzeciwko itp.) Poziom A1/A2, ale w łatwy sposób można dodać więcej wyrażeń i przeprowadzić na zajęciach B1 w ramach powtórki.
Od razu zaznaczę jedną ważną rzecz: na bardzo niskich poziomach jest to materiał przede wszystkim drillowy. Ciągłe powtarzanie podobnych fraz. Bardzo sprawdziło mi się z słuchaczami, którzy chcieli opanować podstawy oraz po prostu dogadać się na ulicy w anglojęzycznym kraju. Rzucanie kostką i dobieranie kart sprawia, że drilling jest ciekawszy i „więcej się dzieje”.
Z czego składa się gra?
Plansza #1: Karty przyimków:
Karty miejsc: Plansza #2
UWAGA: Karty miejsc oraz karty przyimków powinny zostać wycięte, złożone oraz zalaminowane (tak, by jedną stroną karty był obrazek – np. pudełko – a drugą stroną text – next to)
Polecam również zalaminować plansze! 🙂
AROUND WE GO – Wersja 1
POZIOM A1
POTRZEBUJESZ: Planszę #1, karty przyimków, karty miejsc, dwie kostki
Słuchacze grają w parach (najlepiej!) lub małych grupkach, lub po prostu z Tobą 🙂
Na stole leży plansza #1 oraz odpowiednio przygotowane karty przyimków oraz miejsc (położone pudełkiem/ pinezką do góry)
Słuchacz A bierze kartę miejsca i pyta: Excuse me, where is _________ [miejsce]?
Słuchacz B rzuca dwoma kostkami, dobiera kartę przyimka i miejsca oraz odpowiada w zależności od oczek na kostce: _______________ [kostka] then ___________ [kostka], it’s ____________[przyimek] ____________[miejsce]
Np: Turn right then go straight, it’s next tothe airport.
Słuchacz A dziękuje za informację i żegna się. Zamieniamy się rolami.
Proste i łatwe do zrozumienia, wyjaśnienia (nawet bez używania polskiego).
UWAGA: jeśli zostanie wyrzucona szóstka – słuchacz ma dowolność: może użyć któryś z określeń 1 do 5 lub inne wyrażenie, które zostało ćwiczone z Tobą w trakcie zajęć. 🙂
POZIOM A2 / B1
Na wyższych poziomach proponuję wprowadzić / przypomnieć inne wyrażenia dla urozmaicenia powtórki. Np:
Can you tell me where ______ is? Do you know where _________ is? Where can I find ____________? I’m looking for _________, do you know where it is? Is there a ________________ near here? I’m not from here, where is ________? Could you help me? I’m looking for ____________.
Tak samo, słuchacz B może dobrać więcej kart przyimków/ miejsc i dokładniej opisać miejsce. Np:
Go straight then turn left. It’s next to the petrol station, opposite the bank.
Można również przedłużyć dialog: np. wprowadzić elementy small talku na początku lub zadać dodatkowe pytania, poprosić o polecenie jakiegoś miejsca, itp.
AROUND WE GO – GAME TWO
POZIOM A2 – Map your city!
POTRZEBUJESZ: Planszę #2, kilka zestawów kart miejsc (zależy ile par gra)
Możesz zagrać w wersję drugą zaraz po skończeniu wersji pierwszej, na innych zajęciach, lub po prsotu z innym słuchaczem. 🙂
Praca w parach. Każdy słuchacz ma swoją planszę oraz swój zestaw kart miejsc. Plansze są puste, słuchacze wspólnie ustalają położenie jednego konkretnego miejsca (np. lewy dolny róg i np. vet clinic) . To jest nasz punkt wyjścia. Słuchacze zasłaniają przed sobą swoje plansze. Sluchacz A kładzie na swoich sześciu polach po lewej sześć różnych miejsc (obrazkiem miejsca do góry). Następnie opisuje co jest gdzie słuchaczowi B np.
There is a post office next to the vet. Opposite the post office we can see a park. Near the park there is a playground itd.
Słuchacz B słucha oraz dopasowuje miejsca do odpowiednich pól. Po ułożeniu sześciu pól (po lewej stronie planszy) A pokazuje B swoje ułożenie i porównują czy wszystko jest odpowiednio dopasowane.
Zostawiamy miejsca na lewej stronie na planszy i przechodzimy do prawej strony. Teraz B określa gdzie co jest i opisuje A.
Pod koniec tej wymiany opisów powinniśmy mieć pieknie wypełnioną mapkę. Pora na część drugą ćwiczenia 🙂
POZIOM B1 – Scavenger Hunt
Plansza #2 powinna być teraz pięknie uzupełniona różnymi miejscami. Ba! Każda para słuchaczy powinna mieć przed sobą identyczny rozkład plansz.
Jeśli jeszcze nie wprowadzałaś/eś tych wyrażeń proponuję to zrobić teraz:
Go along Expressis Verbis Avenue. At the junction / crossroads turn right/left into Crazy Street. Walk past the shop, restaurant and post office. On the corner of Grey Street turn left. Your destination will be one the left.
Jak myślisz, co teraz będą robić nasi słuchacze? Opisywać drogę do „tajemniczego miejsca”. Wspólnie ustalają punkt wyjścia (np. miejsce przy dwóch drzewach na planszy). A wybiera jakieś „tajemnicze” miejsce na planszy (nie mówi jakie) i zaczyna prowadzić B do tego miejsca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, B dojdzie do wyznaczonego miejsca i słuchacze zamienią się rolami. Powtórzmy Scavenger Huntkilkukrotnie w celu lepszego opanowania wyrażeń.
—
Jak widzisz – na planszach jest mało tekstu – jest to zabieg celowy. Założenie jest takie, by móc korzystać z wszystkich elementów gry na różnych zajęciach, z różnymi poziomami i różnym typem słuchacza. Karty miejsc i plansza #2 nie mają opisów więc moga być wykorzystane na zajęciach innego języka!
Także ten… wszystko przemyślane…. 🙂 będzie sporo wycinania i laminowania ten pierwszy raz (szczególnie jak masz więcej słuchaczy – pamiętaj że w Scavenger Hunt każdy słuchacz musi mieć swój pełny zestaw kart miejsc)
____________________
Udostępniam Ci planszę #1, karty przyimków oraz jeden zestaw kart miejsc.
Planszę #2 oraz dodatkowy zestaw kart miejsc dostaniesz po zapisaniu się do newslettera (link poniżej)
Jeśli nie chcesz się zapisywać, no problem! 🙂 Plansza #1, przyimki i jeden zestaw kart miejsc powinno Ci w zupełności wystarczyć do przeprowadzenia fajnych zajęć 🙂 Natomiast jeśli stwierdzisz, że warto mieć wszystko, że jestem fajna i że szkoda przegapiać moje pomysły/ materiały / gry – zapraszam.
Newsletter to: emaile na temat nowych wpisów na blogu, informacje o szkoleniach w różnych częściach Polski (lub on-line jak się wreszcie uda 🙂 ), kody rabatowe, konkursy.
Jeśli już jesteś zapisany/aużyj innego maila, lub zrób to ponownie ze starym – konta się zscalują, a tylko w ten sposób otrzymasz dodatkową planszę 🙂
Dzisiaj wpis dla nauczycieli Business English oraz innych „English”, których już nie możemy zakwalifikować jako „General”. Z tych stronek korzystam regularnie, żeby zrozumieć jakieś pojęcie, lub polecić kursantom dokształcenie się w domu.
Każde źródło poniżej postaram się opisać, kliknijcie w obrazek by wejść na stronę 🙂
Bardzo ciężki dla mnie temat, ponieważ finansów nie rozumiem po polsku, a co dopiero po angielsku. Szukałam strony, która pomogłaby mi – laikowi – zrozumieć jak najwięcej.
Tak o to znalazłam Investopedię. Lubię te stronkę ponieważ sporo wpisów ma również opcję video, gdzie kawa na ławę jest wszystko wyjaśnione. Czasem wyświetlam filmiki na zajęciach i razem się zastanawimy czy rozumiemy pojęcie czy nie. Trzeba sobie radzić prawda?
#2 English for the Fashion Industry
Ostatnimi czasy zaczęłam uczyć kupców w firmie odzieżowej oraz projektantów. W związku z tym należało przyswoić kilka pojęć, zrozumieć trochę żargonu. Bardzo pomogla mi tym strona Business of Fashion. Oprócz podręcznika dopasowanego do tego typu zajęć, bardzo pomoga mi ta strona. Jest lista od A-Z i większość wyrażeń, których nie znam znajduję tutaj. Najpierw sprawdzam pojęcie, a potem szukam zdjęć u wujka Googla 🙂
#3 Business English
Kolejna stronka, która w gruncie rzeczy jest nieocenionym dodatkiem przy uczeniu Business English. Wysyłam ją kursantom gdy mają do opracowania artykuł biznesowy lub gdy wysyłam im takowy mailem na zadanie domowe. Niedość, że strona jest fajnym źródłem do poznawania słownictwa, to jeszcze może nam pomóc w szukaniu ciekawych artykułów i inspiracji do zajęć (Zakładka: articles). Kursantom z kolei można polecić zakładkę ” term of the day”, gdzie zobaczą wyrażenie w kontekście, poznają jego definicję i jeszcze posłuchają czy dobrze wymawiają. Co ciekawe na stronę można się zrejestrowac i otrzymywać powiadomienia pocztą o słowach dnia, oraz tworzyć sobie „flashcards” z nowymi słówkami (nie wiem czy to nie opcja premium, bo akurat z tego już nie korzystałam – ale musze przetestować!
#4 Business English Communication
Tutaj musimy być ostrożni. JAk po raz pierwszy odkryłam te stronę, aż zaświeciły mi się oczy. Gotowe szablony do pisania emaili biznesowych?! Niemożliwe! A jednak! Źródło może być nieocenioną pomocą dla naszego kursanta, ALE! Powinniśmy to choć trochę skontrolować bo są w nich czasem błędy lub „dziwne tłumaczenia”. „Dziwne” ponieważ najprawdopodbniej bezpośrednio przetłumaczone z niemieckiego (jako, że to strona stworzona dla niemców).
Jak to działa?
wchodzimy na któryś z generatorów:
W każdej sekcji wybieramy jedną lub dwie opcję i uzupełniamy odpowiednimi gotowymi frazami.
Klikamy w generate letter i gotowe, do listu zawsze możemy wrócić lub po prsotu skopiować
Jaki może być problem?
Kursant przestanie samemu pisać maile i zacznie polegać tylko na tym ergo przestanie się rozwijać.
Zadasz kursantowi zadanie, a on wszystko skopiuje z tej strony, więc nie będzie żadnego wkładu własnego.
Kursant stwierdzi, że wszystkie wyrażenia są dobre i może źle oszacować kontekst lub trafić na „dziwne wyrażenie”
Jak sobie pomóc?
Możemy sami generować maile i prosić kursantów o komentarz. Możemy tworzyć złe przyklady i próbować je zmieniać na zajęciach na lepsze. Możemy stworzyć wersję gdzie będą wszystkie wyrażenia z danej grupy, które omówimy, tak by kursant wiedział czy jest różnica pomiędzy „please find attached”, a „attached is…”
Myślę, że zanim prześlecie to źródło kursantom zastanówcie się czy na pewno im się przyda. Jeśli masz grupę leniuszków nie ułatwiaj im za bardzo! Jeśli masz kogoś kto na już potrzebuje pisać składne emaile a ma dosyć niski poziom, to mu pomóż, omawiając te wyrażenia itp. 🙂
#5 Youtube – Twoje zadania domowe!
Ok, tak naprawdę tutaj będzie więcej niż jedna strona, ale traktuję to jako jedno źródło informacji z dużą ilością różnych autorów. Te strony to „praca w domu kursanta”. Zadaje mu/jej/grupie filmik do obejrzenia, przetrawienia, a potem go omawiamy na zajęciach lub staramy się wykorzystać opisane w filmiku frazy do role-plauów.
Oxford Online English-> mają wiele filmików edukacyjnych, nie tylko o tematyce BE. Nie robię tego na zajęciach, raczej wysyłam link do kanału do samodzielnej pracy w domu. Wymieniam go jako pierwszy, bo sama ostatnio maczam w nim palce 🙂 Nagrałam już dla nich mnóstwo filmików. Zobacz jakie!
To co może w tym kanale czasem razić, to tempo w jakim mówią prezenterzy, czasem jest to naprawdę wolno. Co można traktowac jako plus i wysyłać też kursantom na dużo niższych poziomach… Dla mnie było to nie lada wyzwanie 🙂
Learn English with Gill -> ten kanał polecam „tradycjonalistom”, osobom, które nie potrzebują zmiany ujęć, muzyki, odgłosów i innych”hocków klocków” do skupienia się. Autorką kanału jest Gill, urocza nauczycielka, już lekko nadgryziona zębem czasu 😉 Tłumaczy przejrzyście, mówi powoli, używa tablicy, ma sporo filmików różnej treści (ja najcześciej wysyłam „tradycyjnym” kursantom jej zajęcia phrasalowe lub na wymowę)
Crown Academy English-> zajęcia dla wzrokowców i słuchowców -> wszystko jest na ekranie, nie ma niestety video role-plays ale wszystkiego można posłuchać, potem skoncentrować się na słownictwie. Wszystko podane na tacy, wyjaśnione. Wystarczy z kapowniczkiem oglądac i notować. Traktuję to źródło jako zadanie domowe do późniejszego omówienia na zajęciach i przećwiczenia.
Papa Teach Me -> angielski z jajem, zarówno BE student znajdzie tu coś dla siebie jak i GE. Kanał jest kompletnym przeciewieństwem ” Learn English with Gill” -> jest dużo ujęć, ilustracji, cięć. Dużo się dzieje na ekranie, często z przymróżeniem oka. Jego kanał traktuję jako dopełnienie już odbytych zajęć lub trampolinę do dyskusji. Np. jego filmik pod tytułem How to say no to invitations potraktowałam jako wstęp do odmawiania. Wszystkie frazy zapisaliśmy na tablicy, dopisaliśmy kolejne, podyskutowaliśmy i poćwiczyliśmy wyrażenia.
A Wy? Jakich używacie narzędzi do uczenia Business English? Czy znaliście moje 5 stronek (a tak naprawdę 8 😛 ) ??
Faktem jest, że uczenie grup jest o tyle łatwiejsze, że łatwiej o różnorodność: praca w parach, praca w grupach, różne poglądy, różne akcenty, różne gry i zabawy. Czasem wystarczy chwytliwy temat, masa różnych zdań i debata gotowa.
Co zrobić gdy jesteśmy tylko my – nauczyciel – i jeden kursant? Jak go zaangażować? Jak zmotywować do aktywności? Jak stworzyć zajęcia „grupowe” z jedną osobą?
Postaram się odpowiedzieć na te pytania w tym poście.
Zacznę od tego, że uczę tylko osoby dorosłe w firmach. Mam sporo grup, ale prowadzę również 60-minutowe lub 90-minutowe zajęcia indywidualne i 30-minutowe zajęcia coachingowe jako rozszerzenie zajęć grupowych. Mieszanie dwóch rodzajów zajęć jest według mnie bardzo korzystną opcją dla kursanta, bo ma dużo dynamiki w grupie, a jednocześnie jego indywidualne potrzeby moga być zaspokojone w sesjach coachingowych. Czasem jednak kursanci wolą zapłacić więcej i mieć 100% zajęć tylko i wyłącznie z nauczycielem i wtedy nasza w tym głowa, by łączyły w sobie elementy różnych sesji.
A zatem jak ugryźć kursanta indywidualnego na sześć sposobów!
1# Adwokat diabła – Twoje nowe imię
Przede wszystkim staram się jak najmniej zgadzać z moim kursantem. Podważam jego opinie, drążę i zadaję dużo dodatkowych pytań. „Uważasz, że płatki owisane są najbardziej sycącym śniadaniem? Co by na to powiedział Francuz czy Anglik?” „Uważasz, że spanie przed północą jest najlepsze? A ja funkcjonuję najlepiej po 2 rano i jak wstaję o 11” itp. Jeśli kursant jest na odpowiednim poziomie, proszę go by i on pobawił się w adwokata diabła i podważał każdy mój argument i nie zgadzał się, z tym co mówię. Stworzyłam karty, które losujemy (albo kursant albo ja w zależności od trudności „debaty”). Możesz je wydrukować i użyć jak chcesz 🙂 (sprawdzają mi się w grupie również).
Często słyszę od innych nauczycieli i widzę na grupach nauczycielskich, że skarżymy się na małomównych kursantów. To co u mnie się zawsze sprawdza to dużo materiałów wizualnych. Na wszystkie moje zajęcia noszę komputer i mam dostęp do internetu, a to pomaga bardzo! Dużo łatwiej wymyślić jakąś historię, gdy możemy natchnąć kursanta jakimś obrazkiem.
Na przykład: przy stole siedzi sześć osób, kłócą się – trampolina do dyskusji: spekulujemy, wymyślamy scenkę, „a pamiętasz kiedy u Ciebie nie wyszło spotkanie?” itd itd…
Używam jeszcze moich ukochanych kart Imaginarium (dorosła wersja Dixit. którą sprowadzam do Polski i daję uczestnikom moich szkoleń gramatycznych). Zestawy są kolorowe, mają mnóstwo szczegółów i świetnie się sprawdzają do wymyślania historii, ćwiczenia ustnego gramatyki itp. Ostatnio nawet ćwiczyliśmy dzięki tym kartom słownictwo i phrasal verbs.
Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.
A jeśli karty Wam nie odpowiadają polecam założyć sobie folder na komputerze i ściągać co ciekawsze obrazki, które znajdziecie w sieci. Ja często wchodzę do wujka Google, wpisuję „people doing things” i wyszukuję po obrazkach. Można znaleźć naprawdę sporo niecodziennych obrazków.
#3 Rywalizacja!
Uważam, że najskuteczniejszą metodą zaangażowania naszego kursanta indywidualnego jest stworzenie mu warunków do rywalizacji. Zrobić coś by chciał mówić, by chciał wygrać.
Nie ukrywam, że duża część moich kursantów indywidualnych, życzy sobie gramatyki. Czują, że mają braki i chcą ją w lepszym stopniu opanować. Staramy się w związku z tym ćwiczyć różne struktury gramatyczne poprzez gry: planszówki, karty, „szachy”. Wszystko opieramy na „speakingu”, poprawiamy błędy, wypleniamy złe nawyki, a wszystko to w otoczce rywalizacji.
#4 Wejdź w te buty!
Czyli role-plays, czyli scenki. Zauważyłam, że często kursant twierdzi, że nie ma zbyt wiele do powiedzenia, ale jak mu dam opis postaci (np. jesteś matką piątki dzieci i martwisz się o powietrze w Krakowie, chciałabyś wprowadzić całkowity zakaz używania tradycyjnych pieców), to nagle jest o czym mówić. Wiążę się to trochę z punktem pierwszym na tej liście, ale tym razem nie mamy specjalnie sprzecznych opinii na jakiś temat a kompletnie inną osobowość. Jeśli kursant jest na niższym poziomie, daje mu przygotowanie persony na zadanie domowe, lub 5 minut na przygotowanie kilku dodatkowych argumentów.
Jak wyglądają takie zajęcia?
Powiedzmy że rozmawiamy o Life – gotowe zajęcia konwersacyjne dla ambitnych! (<klik). Omawiamy pytania, dyskutujemy. Rozmowa może się kleić lub nie w zależności od osoby. Jeśli jest zbyt filozoficznie, oglądamy krótkie filmiki z Youtube, omawiamy (punkt 2 -> materiały wizualne).
Co mam w rękawie? Oglądamy Amish Paradise, pytam kursanta co sądzi o takim życiu, każę mu być adwokatem diabła (punkt 1) lub przygotowuję mu personę (punkt 4) -> Jesteś 18 latkiem, który całe życie spędził w tej kulturze, bez dostępu do internetu, technologii. Masz szansę wyruszyć w świat i to poznać, ale warunek jest jeden: jeśli zdecydujesz się odejść, nigdy nie możesz wrócić, a jeśli zdecydujesz się wrócić, już nigdy nie możesz odejść. Co robisz?
#5 Porozmawiajmy…
O co chodzi? Przecież nonstop piszę o konwersacjach, obrazkach, rozmowach. Czasem trzeba porozmawiać, TAK NAPRAWDĘ.
Przykład sprzed dwóch dni – zajęcia przygotowane: elementy prezentacji, opisywanie przymiotnikami cech produktów, poziom A2.
Spotykamy się, siadamy. Wiem, że firmie ostatnio nie najlepiej, pytam delikatnie co nowego. Kursant wzdycha i zaczyna (po angielsku)opisywać mi swój problem.
Zaczynamy rozmawiać o zmianach w życiu, o pracy, o rodzinie. Zadajemy sobie pytania, opowiadamy anegdotki. Mija godzina – kursant patrzy na zegarek, mówi „przegadaliśmy całe zajęcia„, ja na to: „Tak i wszystko po angielsku„. W zeszycie kilka słówek, poprawione kilka błędów, zapisane kilka zdań.
Czy uważam te zajęcia za stracone, bo nie przerobiliśmy tego co mieliśmy? Absolutnie nie! Porozmawialiśmy jak człowiek z człowiekiem – bez zbędnego, sztucznego small talku i wymuszonych pytań, była to po prostu rozmowa w innym języku. A język angielski był narzędziem, dzięki czemu się porozumieliśmy…
I tak o to przechodzimy do punktu szóstego…
#6 Majsterkowanie językiem
„Majsterkowanie”, czyli traktowanie języka jako narzędzia do osiągnięcia innych celów.
Twój kursant jest zainteresowany samochodami 4×4 – znajdź mu vloggera na Youtube i obejrzyjcie razem filmik. Twoja kursantka interesuję się historią Anglii? Znajdź jej fragment dokumentu na Youtube i o tym porozmawiajcie. A może masz kogoś baaardzo ambitnego i zaawansowanego? Wybierz mu materiał z kanałuTheOnion (Fake News) i porozmawiajcie o jego przesłaniu.
Dlaczego piszę „znajdź filmik”, a nie „znajdź artykuł”? Bądźmy szczerzy – szukanie artykułu i dostosowywanie do poziomu kursanta zajmie nam naprawdę dużo czasu, a krótki filmik posłuży za ćwiczenie odsłuchowe, zmusi do koncentracji i pozwoli potraktować angielski (lub inny język) jako narzędzie. To nie będzie oglądanie video w celu nauczenia się jakiegoś czasu gramatycznego, lub słownictwa na poziomie A2+, Unit 5. To będzie żywy język, prawdziwa wymowa, słownictwo dostosowane do hobby kursanta.
Może być wyzwanie – oczywiście! Ale jeśli wprowadzimy kursantomi kilka kluczowych słówek, obejrzymy materiał dwa/trzy razy lub zapauzujemy w kluczowych wg nas momentach, by wsłuchać się dokładnie w treść, to może się okazać, że jest 80% zrozumienia materiału video przez kursanta. +25 punktów do dumy, +30 punktów do motywacji kursanta….
To teraz już wiesz jak ugryżć kursanta indywidualnego według Kasi 🙂 Jakie Ty masz sposoby?
____________________________________________________________________________________________
Dzisiejszym bohaterem posta jest moja kochana mama – nauczycielka angielskiego. To dzięki niej jestem gdzie jestem i kocham swoją pracę. To ona zaszczepiła we mnie miłość do nauczania. Obserwowałam ją przez lata, jak poprawia sprawdziany, przygotowuje świetne zajęcia i przede wszystkim pracuje metodą projektu.
Niestety nikt poza nią i jej uczniami nigdy nie widzi, tego co robi w klasie. W szkole się nie chwali, nie ma też ani Facebooka, ani bloga. Jednym słowem jej pokłady kreatywności i miłość do nauczania jaką przelewa na swoich uczniów, nie jest nigdzie zapisana, opubliczniona, zapamiętana.
Są zdjęcia, są wspomnienia, są gazetki. Może kiedyś będzie blog („jak będę na emeryturze, to pomyślę nad tym”, mówi).
Jako, że sama niczego nie napisze, postanowiłam to zrobić ja 🙂 Opiszę jeden z jej projektów, który przeprowadza z powodzeniem od lat. Projekt, który również ja przerobiłam u siebie w liceach (jak jeszcze w nich pracowałam).
Dzisiaj nie będzię gotowego materiału, nie będzie handouta, będzie za to dokładnie opisany projekt, który mam nadzieję zainspiruję Was do stworzenia swojej lekcji.
Muzyczna pocztówka
Cele:
Utrwalenie i poszerzenie słownictwa związanego z: turystyką, podróżami, wakacjami, wypoczynkiem;
Rozwijanie umiejętności czytania ze zrozumieniem (identyfikowanie nie pasujących fragmentów)
Ćwiczenie w pisaniu krótszej formy użytkowej – pocztówka
Rozwijanie umiejętności słuchania (układanie w kolejności)
Rozwijanie umiejętności słuchania (uzupełnianie luk w piosence) – dodatkowo
Przebieg projektu:
By projekt się udał musisz przygotować kartę pracy. Znaleźć treść pocztówki (lub samemu/samej napisać) i wpleść w nią linijki jednego utworu muzycznego. Jaki utwór wybrała moja mama (i ja)? Queen – It’s a beautiful day (<–klik) Kawałek krótki, średnio znany, ale ambitny i dobry do późniejszego śpiewania.
Jak może wyglądać treść pocztówki? (kursywą zaznaczam Wam linijki piosenki – w wersji uczniowskiej, cały tekst powinien być „normalny”)
Hi Sandra!
How are you! My family and I are resting on the sunny beaches of Malta. It’s a beautiful day! Every day we go swimming and kite surfing. No one’s gonna stop me now! We eat delicious food, sightsee, and enjoy every single moment! Sometimes I feel so sad, so sad, so sad.
Tomorrow we’re travelling to Greece! Mamma! I’m extremely excited. I’m really looking forward to seeing Athens and the old ruins. The sun is shining I feel good.
itd…
Część I (w ramach 45 minut lekcji)
Nauczyciel rozdaje uczniom kartki z tekstem, będącym pozdrowieniami z wakacji.
Uczniowie czytają kartkę i podkreślają frazy, które nie są im znane. Nauczyciel wyjaśnia nieznane słownictwo i pyta, czy kartka jest „typowa”, czy też może uczniowie dostrzegają w niej coś „dziwnego”.
W parach uczniowie identyfikują „nie pasujące” do treści listu fragmenty tekstu, podkreślając je, potem porównują swoje odpowiedzi między parami, następnie na forum klasy argumentują, co, gdzie i dlaczego „nie pasuje”.
Nauczyciel informuje uczniów, że będą słuchać relacji z wakacji autorki kartki i włącza utwór.
Po kilku-kilkunastu słowach uczniowie powinni zorientować się, że słowa piosenki to właśnie te nie pasujące do listu zdania, które przed chwilą zidentyfikowali i nie ma niczyjej relacji z wakacji. Nauczyciel pyta czy zauważyli coś „dziwnego” w piosence. Uczniowie powinni określić, że są to właśnie niepasujące słowa z piosenki.
Nauczyciel wspólnie z uczniami jeszcze raz określa które linijki nie pasują i uczniowie podkreślają je ( jeśli jeszcze tego nie zrobili). Uczniowie wysłuchują piosenki jeszcze raz i zaznaczają na kartce właściwą kolejność linijek.
Jeśli starczy czasu uczniowie analizują piosenkę i określają czy jest optymistyczna/pesymistyczna itp.
Część II (Praca samodzielna w domu)
Zadanie ucznia:
każdy uczeń przygotuje indywidualnie kartkę z wakacji do nauczyciela (na adres szkoły) z jakiegoś wyimaginowanego, egzotycznego lub fantastycznego miejsca
Kartka musi zawierać wszystkie niezbędne dla tej formy użytkowej elementy.
Kartka musi mieć zręcznie wplecione w tekst jedno zdanie z jakiejś piosenki. (lub więcej w zależności od wyzwania, jedno zdanie trudniej znaleźć, ale też mniejsza frajda w wymyślaniu tekstu)
Na odwrocie ma się znaleźć przygotowany przez ucznia widoczek (kolaż, wycinanka, rysunek), związany tematycznie z treścią kartki i wymyślonym miejscem wypoczynku. <– tu uczniowie zazwyczaj rysują, wyklejają, brokacą (naprawdę!). Nawet ci mniej „ambitni” szukają w sieci odpowiednich obrazków i przynajmniej drukują
Uczniowie przesyłają swoje propozycje pocztówek mailem. <– Nasza głowa by je poprawić, lub przynajmniej zaznaczyć, że jest jakiś błąd
Uczniowie poprawiają błędy, wysyłają pocztówkę do sprawdzenia jeszcze raz i gdy wszystko zostanie zatwierdzone, przepisują treść kartki na czysto.Kolor zielony możemy pominąć jeśli chcemy mieć karty autentyczne – z uczniowskimi błędami, w końcu nie wszystko zawsze musi być doskonałe…
Uczniowie przynoszą swoje gotowe kartki na lekcje.
Część III (w ramach 15/20 minut jednej lekcji)
Nauczyciel zbiera pocztówki uczniów, numeruje je i rozdaje każdemu uczniowi nie jego kartkę.
Uczniowie zaznaczają numer pocztówki w zeszycie, czytają ją i przepisują z kartki zdanie, które ich zdaniem nie pasuje – jednym słowem jest linijką piosenki. Uczniowie wymieniają się kartkami i powtarzają czynność.
Po przeczytaniu 4/5 kartek nauczyciel zbiera pocztówki i pokazuje je po kolei indywidualnie. Uczniowie identyfikują muzyczną linijkę i autor kartki potwierdza lub zaprzecza i określa tytuł i autora piosenki.
Część IV (w ramach 5 ostatnich minut innej lekcji) – dla chętnych
Uczniowie, którzy chcieliby aby ich piosenki były analizowane w klasie wysyłają nauczycielowi podziurawione słowa piosenki.
Nauczyciel ocenia czy piosenka jest odpowiednia ( ma odpowiednią ilość luk, nie jest wulgarna itp.) i akceptuje wybór.
Uczeń przynosi dla wszystkich kopię „podziurawionej” piosenki i płytę. Uczniowie słuchają, uzupełniają luki i sprawdzają z nauczycielem.
Na koniec pocztówki zostają powieszone w klasie jako dekoracja. Mogą być podwieszone z sufitu, na haczykach lub po prsotu przypięte do gazetki.
Voila!
Jeśli podoba Ci się ten pomysł i chcesz go wdrożyć w swojej klasie, napisz mi prywatną wiadomość lub na facebooku 🙂 Wszystko przekażę mamie. Przyda jej się mały kop motywacyjny! Ba! może nawet zmotywuję do stworzenia swojego bloga?
Dziękuję za uwagę i pozdrawiam 🙂
Sprawdź gdzie będę w Polsce ze swoimi szkoleniami -> KLIK <-
No dobra, to juz ostatni link! Jeśli chciałabyś być informowana o skzoleniach, nowych postach, pomysłach – > zapisz się do newslettera <—- klik
Dzisiaj pomysł na lekcję wizualną i na powtórkę czasów – jakich?
A to zależy od Was i języka, w którym uczycie. 🙂 🙂
Jako anglistka skupiłabym się albo na czasach teraźniejszych albo przeszłych.
Ważnym elementym tych zajęć jest też słownictwo.
Jak to widzę?
Burza mózgów – jakie znasz słowa/ frazy związane z historią/wojną? Jeśli mam dużą grupę, możemy ich podzielić: jedni myślą o rzeczownikach, drudzy o czasownikach trzeci i przymiotnikach.
Zbieramy pomysły na tablicy / w PowerPoincie – tworzymy mapę myśli
(Anglisto -> Lista dla Ciebie do przejrzenia przed zajęciami)
Puszczam uczniom fragmenty filmu Bagińskiego – „Historia Polski”, zatrzymuje w momentach gdzie jest „akcja” i każę im opisywać co widzą (czas teraźniejszy) lub co się stało / działo w tamtych czasach (czasy przeszłe) Kursanci powinni do opisu używać słów w tablicy lub mapy myśli lub elementów z linka powyżej. Film: Animowana historia Polski
Uczysz poziom Advanced?
Temat dobry przy omawianiu historii, pasuje też do English File Advanced (sekcja vocabulary: History and Warfare), który wręcz jest idealnym uzupełnieniem filmu, bo wprowadza wszystkie wyrażenia a potem pozwala na ich przećwiczenie…
Wrzucam dodatkową pomoc właśnie z tego podręcznika:
Czy często zdarza Ci się mieć niewystarczającą ilość materiałów dydaktycznych dla swoich kursantów i/ lub nie masz czasu ani siły szukać nowych?
Czy często szukasz gotowych materiałów / gier, które można PO PROSTU wykorzystać bez ciągłego kserowania milionów kopii, spinania?
Czy często szukasz kolorowych rozwiązań?
Czy uczysz starszą młodzież / dorosłych?
Jeśli na większość tych pytań odpowiedziałeś/aś TAK, to szkolenie jest dla Ciebie!
CO BĘDZIEMY ROBIĆ?
Przede wszystkim, pokażę Wam, jak mając stosunkowo niewiele materiałów, można stworzyć naprawdę ciekawe i angażujące zajęcia gramatyczneoparte na mówieniu.Jak ten sam materiał może zostać w pełni wykorzystany na zajęciach z grupami o różnym stopniu zaawansowania, a nawet na kursie innego języka!
Wyjdziecie ze szkolenia z głową pełną pomysłów i rozwiązań, i kieszeniami pełnymi materiałów: sprowadziłam dla Was zestawy kart IMAGINARIUM(rosyjskiej odpowiedzi na Dixit – moim zdaniem dużo lepszej). Tych kart nie ma w Polsce, a szkoda, bo ilustracje mają dużo więcej szczegółów, przez co pozwalają na większą ilość interpretacji i są przeznaczone dla dorosłych. Dodatkowym atutem gry jest fakt, że każdy zestaw tworzy około 12 artystów, dlatego karty mają przeróżne style: są mroczne, dowcipne, lekko sprośne, bajkowe, utopijne, apokaliptyczne, historyczne itp.
Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.
Każdy uczestnik szkolenia otrzyma jeden zestaw kart.
Jeśli pokochacie je tak samo jak ja, będziecie chcieli mieć je wszystkie 🙂
W trakcie szkolenia „pogramy” kartami, wymienimy się pomysłami, a następnie podzielę się własnym doświadczeniem z pracy z grupami o różnym stopniu zaawansowania.
Jeśli starczy czasu popracujemy też z puzzlami firmy REGIPIO. Zastanowimy się, jak mając do dyspozycji tylko „żółte karteczki” (post-it notes), możemy stworzyć fajną powtórkę gramatyki w pełni angażującą naszych kursantów.
A wszystko to w kameralnym gronie, pijąc kawkę i poznając się nawzajem. 🙂
Zapomniałabym! Każdy uczestnik otrzyma zestaw moich gier językowych w formie książkowej: wydrukowane i zbindowane (niektóre strony kolorowe); znowu, skoro kreatywnie, to kreatywnie 🙂 -> gry / planszówki mogą być dopasowane dla różnych poziomów / języków / gramatyki. Większość gier oparta jest na znajomości tradycyjnych „planszówek”: np. domina, statków, kółka i krzyżyka itp. Na szkoleniu dokładnie opisuję jak wykorzystać każdą planszówkę, także każdy wychodzi z notatkami jak i gotową kopią matką na przyszłość 🙂
BĘDZIE łącznie ponad 70 gier / pomysłów / rozwiązań, które będziesz mógł/mogła od razu zaimplementowac na swoich zajęciach!
Harmonogram spotkania
SESJA 1:Szczegółowe omówienie autorskiego bookletu + przetestosowanie trudniejszych gier
SESJA 3: Imaginarium ciąg dalszy. Jeśli starczy czasu omówienie wykorzystania puzzli Regipio, Kostek, Post-it notes,
SPOTKANIE TRWA 5 GODZIN ZEGAROWYCH
Co jeszcze powinieneś/naś wiedzieć?
Szkolenie jest skierowane głównie do nauczycieli / lektorów anglistów. (aczkolwiek jeśli uczysz innego języka ale znasz angielski na co najmniej B1 też skorzystasz!)
Szkolenie jest przede wszystkim dla lektorów / nauczycieli osób dorosłych (lub młodzieży licealnej)
Każdy uczestnik szkolenia oprócz kart i książki dostanie również imienny certyfikat.
Do dyspozycji uczestników będzie też kawa / herbata i słodkości.
Każdemu udostepniam unikalne kody rabatowe do różnych wydawnictw ( Regipio, Preston Publishing, Polonsky, Creativo English) oraz losujemy nagrody!
Poziom: Pre-Intermediate
LUB
Intermediate
(powtórka materiału + rozszerzenie o wyrażenia: far +adj 2 , much+adj2, a little bit +adj2)
Grupa docelowa: dorośli lub młodzież
Zajęcia mają przede wszystkim pomóc kursantom powtórzyć lub opanować stopniowanie przymiotników.
Lekcja oparta o 6 reklam z Youtube. Kursanci oglądają każde, oceniają (handout) a potem dzielą opiniami.
Procedura (wg prezentacji w PowerPoint):
Wprowadzenie: cytat -> dyskusja (bardziej poziom INT, można usunąć dla poziomu PRE-INT)
Różnica pomiędzy wyrazami ad, advert, advertisement -> wymowa amerykańska vs brytyjska
Sprawdzenie znajomości przymiotników -> proponuje peer teaching. Kursanci nawzajem sobie tłumaczą przymiotniki, które znają. Nauczyciel słucha i poprawia,
zwraca uwagę na stopniowanie każdego z nich.
Rozdajemy handout z tabelką i analizujemy „równania” pod, piszemy przykłady: „she is much taller than her sister” itp.
Puszczamy 6 reklam, jedna po drugiej. Kursanci zaznaczają w tabelkach, która wywołuje w nich jakie emocje (więcej niż jeden przymiotnik na filmik zalecany!)
Po obejrzeniu wszystkich filmików (ostatni slajd) – kursanci w parach/ grupach analizują swoje tabelki i opowiadają co im się bardziej podobało i dlaczego.
Np. the snickers ad was much more eye-catching than the beans commercial. The most inspiring ad was the beans one.
Kursanci wspólnie dyskutują na temat obejrzanych reklam, możemy rozszerzyć temat i porozmawiać o innych reklamach (allegro – dziadek, piwo żubr itp.)