Wpadłam na pomysł halloweenowy zainspirowana jedną grupą na fejsbuku, w której się udzielam.
Fakt 1: Większość młodzieży ma smartphone;
Fakt 2: Większość młodzieży ma Fejsbuk, snapchat, instagram, TIktok lub inne cudowne social media i dostęp do internetu.
Fakt 3: Młodzież lubi robić sobie selfie, szczególnie jeśli mogą poszaleć 🙂
Czemu tego nie wykorzystać?
Aby móc przeprowadzić te zajęcia musisz mieć:
-> skrzynkę mailową,którą udostępnisz grupę
-> konto na Padlecie / umiejętność tworzenia tam „wallów”
-> Internet
-> Projektor / interaktywną tablicę – bez tego ani rusz! Lub jeśli uczysz online to podziel się ekranem 🙂
-> Konto na social media tak byś samemu / samej stworzyć sobie personę
Jak to widzę?
Wyciągamy telefony, wchodzimy na Sociale, aplikujemy szalone filtry i robimy sobie selfie.
Klikamy SAVE
Prosimy kursantów by wysłali nam swoje „potwory” na maila (lub pomijamy ten punkt w przypadku punktu 5)
Ściągamy zdjęcia wszystkich i wyświetlamy na ekranie LUB Jeśli czujemy się dobrze w Padlecie to tworzymy na stworzonej wcześniej przez Ciebie ścianie QR code, uczniowie skanują kod, wchodzą na Twój Padlet i uploadują swoje potwory bezpośrednio na padlet (bez wysyłania ich Tobie) – to oszczędzi sporo czasu.
Każdy kursant musi dla swojego potwora – persony – stworzyć imię, super moc, najsłabszy punkt, miejsce zamieszkania itp.
Zbieramy pomysły na tablicy (lub w padlecie)Prosimy kursantów by ułożyli z wszystkimi postaciami jakąś krótką historię – może chcemy poćwiczyć czasy przeszłe? Słownictwo halloweenowe?
Za pozwoleniem uczniów wszystkie potwory lądują w jakimś fajnym miejscu – drukujemy, publikujemy na swoich socjalach i mamy fajnego halloweenowego posta 😀
Wyzwania:
Duże grupy –> myślę że optymalna liczba kursantów to 5-8 osób
Brak social mediów (unlikely, ale…) –> niech kursanci pracują na jednym telefonie – chodzi tylko o zrobienie jednego szalonego zdjęcia
Brak wyobraźni -> na pewno często robią sobie selfiaczki z filtrami. NA pewno będą dostępne halloweenowe lub inne i sobie zrobią zdjęcie…
Zobacz dostępne materiały halloweenowe, które zrobią Ci lekcje w moim sklepie:
Chory człowiek, to kreatywny człowiek, a przynajmniej ja 🙂
Kaszląca i smarkająca z ciepłego łóżeczka postanowiłam podzielić się z Wami pomysłami na kolejne zajęcia. Wyjściowe filmiki znalezione oczywiście na Facebooku, dodatkowe materiały są efektem wertowania w internecie 🙂 Jeśli nie czytałeś/aś pozostałych dwóch części, podaje linki:
Bardzo dobry materiał dla zarówno grup trochę wyższych (ze względu na koncept gramatyczny) jak i niższych: Pani Japonka mówi bardzo powoli, ze stoickim spokojem + mamy do dyspozycji napisy.
Narratorka opowiada o koncepcie „-ish” i ryciu się łokciami w pubie 🙂
Ja zdecydowanie polecam ten materiał przy ishu bo ładnie podsumowuje to, co mówimy naszym uczniom na zajęciach. Ja wprowadzam -ish jak razem z kursantami próbujemy coś opisać, nie znając dokładnego słowa.
Do struktur: it kind of looks like…, it’s sort of a… dodaję brownish, blueish, tallish i wprowadzam inne kontektsy. Czas jest na pierwszym miejscu, więc Japonka wpasowuje się idealnie.
Co dalej? Może zajęcia konwersacyjne?
Ten krótki materiał filmowy nada się również do porównania kultur japońskiej i brytyjskiej. Jest to ważne jeśli pracujemy z ludźmi w sferze biznesu i mają oni do czynienia z japońskim klientem. Ale równie dobrze sprawdzi się jako element poznawania świata. Wielu z moich dorosłych kursantów marzy o wycieczce do Japonii więc poczytanie, podyskutowanie o tej kulturze może przygotować ich na przyszłą wycieczkę.
W ramach relaksu można pokazać, niektóre z porównań z TEGO ARTYKUŁU. To może być warm-up na początku zajęć.
Polecam też przeczytać z kursantami TEN Artykuł i TEN ARTKUŁw ramach zajęć. Uwielbiam konsept Jigsaw reading bo zmusza wszystkich do mówienia 🙂
W tym wypadku pół grupy przeczyta artykuł pierwszy: o szoku jaki Japończycy przeżywają mieszkając w UK, a druga część grupy o szoku jaki przeżyło trzech brytyjczyków mieszkających w Japonii. Artykuły pisane są dosyć kwiecistym językiem, więc polecam je kursantom co najmniej B2 z odpowiednim wprowadzeniem słownictwa.
Kursanci po przeczytaniu swoich artykułów muszą zdać relację partnerowi (z tej drugiej części grupy) z tego co przeczytali.
Po wspólnym przeanalizowaniu obu artykułów, polecam dyskusje w grupie – co nas zaskoczyło / zdziwiło? A jak by było w Polsce? Jakie macie doświadczenia z bycia w innych krajach?
Biorąc pod uwagę filmik z FB, czytanie i dyskusje mamy spokojnie 60 minut zajęć lub i więcej w zależności od ilości nieznanego słownictwa w artykułach 🙂
Znana i lubiana na FB i YT Laura Clery 🙂 Powyżej dałam link do części drugiej, ale warto obejrzeć również część pierwszą i porównanie świąt w US i UK. Wszystko opiera się na tej samej zasadzie: jest amerykańska żona i brytyjski mąż i nie ma dnia by nie kłócili się, o to jak mówi się na daną rzecz 😀 Praca z takim filmem będzie bardzo trudna, jeśli chcielibyśmy poprosić kursantów o wypisanie wszystkich wyrażeń. Dlatego proponowałabym to zrobić tak:
Oglądamy pierwszy raz w ramach przyjemności – co zapamiętaliśmy? co nasz rozbawiło?
Oglądamy drugi raz i dzielimy grupę na dwie – połowa słucha i zapisuje tylko amerykańskie wyrażenia / połowa brytyjskie LUB jedna para zapisuje wspólnie usłyszane tylko amerykańskie, druga para tylko brytyjskie
Warto też zwrócić im uwagę, że małżeństwo wraca do poszczególnych wyrażeń / scenek. Zatem jeśli w 20 sekundzie filmu mówią o bassinnete i Moses Basket (WTF?!) to wrócą do tego samego ujęcia jakąś minutę później.
Co dalej? Może układanie dialogów?
Jeśli mamy już listę pełną brytyjskich i amerykańskich wyrażeń, można poprosić kursantów o stworzenie dialogu / scenki, z użyciem obu rodzajów wyrażeń i nieporozumień z tego wynikających. Jeśli to maturzyści, możemy poprosić ich o stworzenie zadań z chmurkami w oparciu o tematy poruszane w filmikach: jedzenie, rodzina, czas wolny, wakacje, ubrania itp.
Filmiki Laury są dobrym podsumowaniem zajęć kulturowych na różnicę pomiędzy British i American English. Dopełnienie podręcznika lub innych zajęć.
Jeśli podobał Ci się ten artykuł – przekaż go innemu nauczycielowi, niech też skorzysta 🙂 Komentarz, polubienie na FB lub cokolwiek innego również jest bardzo mile widziane – daje kopa do działania i sprawia, że piszę dla Was więcej 🙂
Chciałam nam stworzyć kompilację najfajniejszych artykułów i filmów podsumowujących rok 2017. Znalazłam dużo politycznych, zaawansowanych językowo. Zaawansowanych do tego stopnia, że oglądanie materiału nie byłoby żadną przyjemnością… A w grupach mniej wygadanych lub obytych ze światem ciężko byłoby o dyskusję.
Moim ogólnym kryterium było znalezienie materiału, które natchnie do przemyśleń
i pomoże podsumować wydarzenia z roku 2017. A następnie zainspiruje do rozmów na temat przyszłości, postanowień noworocznych itp.
Zaczęłam sznupać, sznupać i wysznupałam…
Pomógł mi wujek Google. Dosłownie.
Wiedzieliście, że Google ma swoje konto na Youtube?
A wiedzieliście,że Google co roku wypuszcza podsumowujące wideo na temat największej ilości „wyszukiwań” w danym roku? Ja nie wiedziałam 😀
Ale jak tylko zobaczyłam, mój nażarty pierogami mózg od razu zaczął trawić kalorie… 🙂
Filmik jest świetny: krótki, treściwy, do wykorzystania na różnych poziomach i przede wszystkim spełniający wszystkie moje kryteria 🙂
Zajęcia polecam na zajęcia z dorosłymi General English lub Business English.
Zobaczcie:
Jak wykorzystać ten materiał? Oto mój pomysł na zajęcia:
Rozgrzewka: Dyskusja: Do you use Google to search for information? What kind of information do you look for?
Dyskusja: What do you think people looked for in 2017? Do you remember what happened in 2017? Think about wars, natural disasters, politics, sports, social media etc? Make a list with your partner.
Puszczamy filmik po raz pierwszy – Can you see any of the events you wrote down?
Puszczamy filmik po raz drugi i dajemy pauzę przy każdym pytaniu – Why did people ask this question? What happened in the world that made people ask it?
W zależności od tego jak potoczy się rozmowa: możemy zaczać dyskutować na temat poszczególnych wydarzeń: np. #metoo, huraganów w USA, wyborze Trumpa na prezydenta itp. Proponuję również by podzielić grupę na osoby, które mają wiedzę na dany temat i osoby, które nie mają – dzięki temu będa sobie nawzajem tłumaczyć/opowiadać zamiast polegać na nas i naszej wiedzy 🙂
Make Predictions about 2018 – jeśli mamy kreatywną lub „trzeźwo myślącą” grupę możemy ich zapytać o ich opinie na temat roku 2018 – czy będzie kontynuacja wydarzeń z 2017 roku? Więcej ataków terrorystycznych? Więcej wpadek Trumpa? ITP.
What are your plans for 2018? <- tu typowe pytania o noworoczne postanowienia lub plany.
Dodatkowo: Możemy puścić grupie podsumowujący filmik z 2016 roku i poprosić o porównania. -> Czy były podobne wydarzenia? Czy pamiętasz dane wydarzenie z tego roku?
Obiecałam Wam planszówkę. Small Talkowa gra okazała się być wielkim przedsięwzięciem, nie do zrobienia przeze mnie w Canvie. Co oznacza, że najprawdopodobniej zaowocuje to stworzeniem prawdziwej planszówki, takiej z krwi i kości. I can’t wait! Będzie jedno spełnione marzenie <3
Ale wróćmy na ziemię. 🙂 Around We Go byłam w stanie przerobić i mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu zastąpi to co obiecałam 🙂 Zacznijmy!
O co chodzi? I z czym to się je?
Podstawowa wersja ma za zadanie pomóc uczniom / słuchaczom przećwiczyć przede wszystkim pytania o drogę oraz przyimki (obok, niedaleko, pomiędzy, naprzeciwko itp.) Poziom A1/A2, ale w łatwy sposób można dodać więcej wyrażeń i przeprowadzić na zajęciach B1 w ramach powtórki.
Od razu zaznaczę jedną ważną rzecz: na bardzo niskich poziomach jest to materiał przede wszystkim drillowy. Ciągłe powtarzanie podobnych fraz. Bardzo sprawdziło mi się z słuchaczami, którzy chcieli opanować podstawy oraz po prostu dogadać się na ulicy w anglojęzycznym kraju. Rzucanie kostką i dobieranie kart sprawia, że drilling jest ciekawszy i „więcej się dzieje”.
Z czego składa się gra?
Plansza #1: Karty przyimków:
Karty miejsc: Plansza #2
UWAGA: Karty miejsc oraz karty przyimków powinny zostać wycięte, złożone oraz zalaminowane (tak, by jedną stroną karty był obrazek – np. pudełko – a drugą stroną text – next to)
Polecam również zalaminować plansze! 🙂
AROUND WE GO – Wersja 1
POZIOM A1
POTRZEBUJESZ: Planszę #1, karty przyimków, karty miejsc, dwie kostki
Słuchacze grają w parach (najlepiej!) lub małych grupkach, lub po prostu z Tobą 🙂
Na stole leży plansza #1 oraz odpowiednio przygotowane karty przyimków oraz miejsc (położone pudełkiem/ pinezką do góry)
Słuchacz A bierze kartę miejsca i pyta: Excuse me, where is _________ [miejsce]?
Słuchacz B rzuca dwoma kostkami, dobiera kartę przyimka i miejsca oraz odpowiada w zależności od oczek na kostce: _______________ [kostka] then ___________ [kostka], it’s ____________[przyimek] ____________[miejsce]
Np: Turn right then go straight, it’s next tothe airport.
Słuchacz A dziękuje za informację i żegna się. Zamieniamy się rolami.
Proste i łatwe do zrozumienia, wyjaśnienia (nawet bez używania polskiego).
UWAGA: jeśli zostanie wyrzucona szóstka – słuchacz ma dowolność: może użyć któryś z określeń 1 do 5 lub inne wyrażenie, które zostało ćwiczone z Tobą w trakcie zajęć. 🙂
POZIOM A2 / B1
Na wyższych poziomach proponuję wprowadzić / przypomnieć inne wyrażenia dla urozmaicenia powtórki. Np:
Can you tell me where ______ is? Do you know where _________ is? Where can I find ____________? I’m looking for _________, do you know where it is? Is there a ________________ near here? I’m not from here, where is ________? Could you help me? I’m looking for ____________.
Tak samo, słuchacz B może dobrać więcej kart przyimków/ miejsc i dokładniej opisać miejsce. Np:
Go straight then turn left. It’s next to the petrol station, opposite the bank.
Można również przedłużyć dialog: np. wprowadzić elementy small talku na początku lub zadać dodatkowe pytania, poprosić o polecenie jakiegoś miejsca, itp.
AROUND WE GO – GAME TWO
POZIOM A2 – Map your city!
POTRZEBUJESZ: Planszę #2, kilka zestawów kart miejsc (zależy ile par gra)
Możesz zagrać w wersję drugą zaraz po skończeniu wersji pierwszej, na innych zajęciach, lub po prsotu z innym słuchaczem. 🙂
Praca w parach. Każdy słuchacz ma swoją planszę oraz swój zestaw kart miejsc. Plansze są puste, słuchacze wspólnie ustalają położenie jednego konkretnego miejsca (np. lewy dolny róg i np. vet clinic) . To jest nasz punkt wyjścia. Słuchacze zasłaniają przed sobą swoje plansze. Sluchacz A kładzie na swoich sześciu polach po lewej sześć różnych miejsc (obrazkiem miejsca do góry). Następnie opisuje co jest gdzie słuchaczowi B np.
There is a post office next to the vet. Opposite the post office we can see a park. Near the park there is a playground itd.
Słuchacz B słucha oraz dopasowuje miejsca do odpowiednich pól. Po ułożeniu sześciu pól (po lewej stronie planszy) A pokazuje B swoje ułożenie i porównują czy wszystko jest odpowiednio dopasowane.
Zostawiamy miejsca na lewej stronie na planszy i przechodzimy do prawej strony. Teraz B określa gdzie co jest i opisuje A.
Pod koniec tej wymiany opisów powinniśmy mieć pieknie wypełnioną mapkę. Pora na część drugą ćwiczenia 🙂
POZIOM B1 – Scavenger Hunt
Plansza #2 powinna być teraz pięknie uzupełniona różnymi miejscami. Ba! Każda para słuchaczy powinna mieć przed sobą identyczny rozkład plansz.
Jeśli jeszcze nie wprowadzałaś/eś tych wyrażeń proponuję to zrobić teraz:
Go along Expressis Verbis Avenue. At the junction / crossroads turn right/left into Crazy Street. Walk past the shop, restaurant and post office. On the corner of Grey Street turn left. Your destination will be one the left.
Jak myślisz, co teraz będą robić nasi słuchacze? Opisywać drogę do „tajemniczego miejsca”. Wspólnie ustalają punkt wyjścia (np. miejsce przy dwóch drzewach na planszy). A wybiera jakieś „tajemnicze” miejsce na planszy (nie mówi jakie) i zaczyna prowadzić B do tego miejsca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, B dojdzie do wyznaczonego miejsca i słuchacze zamienią się rolami. Powtórzmy Scavenger Huntkilkukrotnie w celu lepszego opanowania wyrażeń.
—
Jak widzisz – na planszach jest mało tekstu – jest to zabieg celowy. Założenie jest takie, by móc korzystać z wszystkich elementów gry na różnych zajęciach, z różnymi poziomami i różnym typem słuchacza. Karty miejsc i plansza #2 nie mają opisów więc moga być wykorzystane na zajęciach innego języka!
Także ten… wszystko przemyślane…. 🙂 będzie sporo wycinania i laminowania ten pierwszy raz (szczególnie jak masz więcej słuchaczy – pamiętaj że w Scavenger Hunt każdy słuchacz musi mieć swój pełny zestaw kart miejsc)
____________________
Udostępniam Ci planszę #1, karty przyimków oraz jeden zestaw kart miejsc.
Planszę #2 oraz dodatkowy zestaw kart miejsc dostaniesz po zapisaniu się do newslettera (link poniżej)
Jeśli nie chcesz się zapisywać, no problem! 🙂 Plansza #1, przyimki i jeden zestaw kart miejsc powinno Ci w zupełności wystarczyć do przeprowadzenia fajnych zajęć 🙂 Natomiast jeśli stwierdzisz, że warto mieć wszystko, że jestem fajna i że szkoda przegapiać moje pomysły/ materiały / gry – zapraszam.
Newsletter to: emaile na temat nowych wpisów na blogu, informacje o szkoleniach w różnych częściach Polski (lub on-line jak się wreszcie uda 🙂 ), kody rabatowe, konkursy.
Jeśli już jesteś zapisany/aużyj innego maila, lub zrób to ponownie ze starym – konta się zscalują, a tylko w ten sposób otrzymasz dodatkową planszę 🙂
Zajęcia konwersacyjne poszerzające słownictwo kursantów z zakresu General English na temat snów / śnienia / interpretowania snów itp.
Celem lekcji jest oczywiście mówienie, mówienie i jeszcze raz mówienie, ale również ćwiczenia umiejętności słuchania oraz krytycznego , kreatywnego myślenia.
Zajęcia udają się zarówno w grupach bardzo kreatywnych jak i bardziej „ścisłych”.
W ramach przygotowania do zajęć można zadać czytankę na zadanie domowe np. TAKĄ.
Wszystkie materiały video, mind map oraz karta pracy -> kliknij w obrazek powyżej.
Procedura:
Mapa myśli -> „dreams” na środku tablicy -> co się słuchaczom kojarzy ze snami. Moja mapa myśli poniżej – > zazwyczaj staram się dojść do mniej więcej czegoś takiego. W wyższych grupach kursanci sami wyrywają się ze skojarzeniami, w niższych pomagam, sugeruję, wspieram.
Ułóż sen w kolejności -> Co oznacza? Trudno powiedzieć to sen – > niekoniecznie ma dużo sensu
Playing Psychologists -> co może symbolizować dany sen -> dyskusje w parach lub grupach
Dreaming about missing body parts -> prediction -> co może znaczyć śnienie o brakujących częściach ciała -> dyskusja pary / grupy / razem ->sprawdzenie z filmikiem -> dyskusja
Discovery Documentary: T/F do około 5:30
Odpowiedzi: 1. F 2. F 3. T 4. F 5. T 6. F 7. T 8. F 9. T 10. T
Sleeping disorders -> dyskusja, po ostatnim ósmym pytaniu można puścić filmik o psie Bizkit 🙂
W cudzysłowie ponieważ, trudno to nazwać artykułem, głównie chodzi o obrazki, które mogą być trampoliną do dyskusji.
Temat chwytliwy, bo każdy ma opinie i każdy może podzielić się swoim doświadczeniem. Może być też wykorzystany na zajęciach innego języka, ponieważ, chodzi o obrazki, a to co się powie zależy od kursantów. Grunt, żeby chociaż kilku z nich było po trzydziestce, lub wszyscy młodsi, by mogli sobie pospekulować 🙂.Temat może być rozgrzewką lub wstępem do całej lekcji (np. o starzeniu się, upływie czasu itp.)
Zajęcia mogą też super wyjść zarówno na wyższych poziomach jak i niższych. :)
Przy niższych można mówić na przykład o:
rutynie i ćwiczyć czasy teraźniejsze,
used to szczególnie, że obrazki idealnie pokazują zmianę jaka zachodzi w ludziach z biegiem czasu.
Jak przeprowadzić same zajęcia?
Pomysł #1 -> wydrukować, pociąć obrazki -> dopasowanie przed 30 do po 30 -> dyskusja
Pomysł #2-> wydrukować, pociąć, jednej grupie dać obrazki przed 30 , drugiej po 30, niech spróbują zgadnąć co powinno być w drugiej części obrazka. Potem cala grupa porównuje i ocenia czy przewidziała trafnie, zgadza się z teorią na obrazkach itp.
Pomysł #3-> wydrukować, pociąć ale tak, by przed 30 i po30 były razem ale każdy przykład osobno, porozwieszać w różnych częściach sali. Pary chodzą od przykładu do przykładu i analizują czy się zgadzają czy nie.
Pomysł #4-> niezależnie od pomysłów czy #1, #2,#3 można to pociągnąć dłużej, pokazać wszystko, zadać kilka pytań filozoficznych o upływającym czasie itp.
Dzisiaj pomysł na lekcję wizualną i na powtórkę czasów – jakich?
A to zależy od Was i języka, w którym uczycie. 🙂 🙂
Jako anglistka skupiłabym się albo na czasach teraźniejszych albo przeszłych.
Ważnym elementym tych zajęć jest też słownictwo.
Jak to widzę?
Burza mózgów – jakie znasz słowa/ frazy związane z historią/wojną? Jeśli mam dużą grupę, możemy ich podzielić: jedni myślą o rzeczownikach, drudzy o czasownikach trzeci i przymiotnikach.
Zbieramy pomysły na tablicy / w PowerPoincie – tworzymy mapę myśli
(Anglisto -> Lista dla Ciebie do przejrzenia przed zajęciami)
Puszczam uczniom fragmenty filmu Bagińskiego – „Historia Polski”, zatrzymuje w momentach gdzie jest „akcja” i każę im opisywać co widzą (czas teraźniejszy) lub co się stało / działo w tamtych czasach (czasy przeszłe) Kursanci powinni do opisu używać słów w tablicy lub mapy myśli lub elementów z linka powyżej. Film: Animowana historia Polski
Uczysz poziom Advanced?
Temat dobry przy omawianiu historii, pasuje też do English File Advanced (sekcja vocabulary: History and Warfare), który wręcz jest idealnym uzupełnieniem filmu, bo wprowadza wszystkie wyrażenia a potem pozwala na ich przećwiczenie…
Wrzucam dodatkową pomoc właśnie z tego podręcznika: